Brawo Asiu <pokłon> <pokłon> <pokłon> <pokłon> Jesteś bohaterem kociego domu <lol> A Loluś to musiał znaleźć jaką norę pełną myszy, albo faktycznie reszcie wyjada <lol>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 18:37
autor: Beate
<zakochana>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 18:40
autor: jasminka
Teraz to poważny pan Karol <lol>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 19:38
autor: Fusiu
jasminka pisze:Teraz to poważny pan Karol <lol>
O! To jest to <lol> <lol>
---
Piszemy smsy z nową Panią od Rudej. Prosi mnie o zdjęcia, choć już jutro Ciężarówka będzie u niej. Pyta mnie o imię i szykuje dom <serce> <serce> <serce> . Mówi, że już nie może się doczekać <tańczy> <tańczy>
Tak się cieszę, że znalazłam domek przez duże D!
A Ruda tylko się mizia ze mną. Naszykujcie mi na jutro chusteczki proszę
Dzwoniła też Pani od Stefanka <serce> . Już podbił ich serce. Był w kuwecie, zjadł i teraz śpi z nowym Panciem! Dostał swoją poduchę
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 19:50
autor: madziulam2
<serce> <serce> <serce>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 19:51
autor: Fusiu
8 miesięcy temu żegnałam Farcika gdy jechal do nowego domu, dziś żegnam Rudą. Dziękujemy ciocie za te wspólne lata, i za to co dla Niej zrobiłyście...
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 20:10
autor: ozon
Przyszłam z niskim megapokłonem <pokłon>
Ależ Ty masz dziewczyno dobrą rękę nie tylko do kotów, ale i do domków <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 20:28
autor: jasminka
Asiu
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 20:32
autor: agniecha
Jaka ona grubiutka Asiu u mnie za oknem sypie śnieg i kiedy pomyślę , że dzięki Tobie Ruda już nie będzie musiała w nim marznąć to aż mnie ściska w dołku z radości....
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 27 lis 2016, 20:48
autor: Fusiu
Dziękuję dziewczyny
Rozstania są ciężkie, ale radość z uratowania życia bezcenne. Jak usłyszałam, że Stefanek śpi wtulony w szyję pancia, to serce biło mi jak szalone z radości. Co prawda od kilku dni był u mnie, ale to nigdy nie to samo, bo siedzą tam sami większość czasu. Jutro miałam go puścić do bandy.. bo Ruda też miała jechać.
Ruda też się wycierpiała. Wiecznie ganiana przez kocury. Żałuję tylko, że tak długo miałam obiekcje ingerować, bo to kot "sąsiadów". Teraz śpi w cieple i czeka na jutrzejszy dzień. Nie ukrywam, że będę ryczeć jak bóbr, ale chyba przywykłyście <oops>
Lolek i trojaczki siedzą w domku. Mają tam ciepło. Na zimę będę tam robiła dodatkowe zabezpieczenia. Teraz jak jest ich znowu tylko 4, to mieszczą się w domku..