Strona 295 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 27 maja 2014, 14:53
autor: Becia
Ale posłuszny Baxterek <mrgreen> Grzeczniutki koteczek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
AgnieszkaP pisze:Aniu, ja często "wabię" Bellę do kuwety. Mówię, choć Bellcia idziemy do kuwetki, ona leci za mną do łazienki. Podnoszę szybko pokrywę, B. wskakuje do środka i robi co trzeba <mrgreen>
Bellunia również z tych grzecznych kotków <mrgreen> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 27 maja 2014, 14:54
autor: Audrey
No tak, a najważniejszą z tych spraw jest przecież spanie.

Ach te kocie sprawy.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 27 maja 2014, 14:58
autor: Betuś
W szoku jestem <shock>
Chyba sama tez spróbuje choc nie spodziewam sie, ze mnie posłucha.
Baxterku jestes ślicznym i mądrym kotkiem

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 28 maja 2014, 13:27
autor: ozon
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 28 maja 2014, 13:46
autor: Kathi
Audrey pisze: Tylko dlaczego tak wstrzymują i nie pójdą, kiedy czas?
Mnie sie wydaje ze one sa po prostu meeega leniwe <mrgreen> i ruszenie zacnego puszystego tylka kiedy spia lub bawia sie albo najzwyczajnie zbijaja bąki

to do niepomyslenia dla kotow. No bo po co isc sikac jak mozna cos innego robic?! <lol> Mimo ze cisnie na pecherz... <gwiżdże>
Tak, koty to leniwce i juz sie o tym wiele razy przekonalam <mrgreen>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 28 maja 2014, 21:36
autor: Malena
Kathi pisze:
Mnie sie wydaje ze one sa po prostu meeega leniwe <mrgreen>
Kathi czytam to zdanie już piąty raz i nie mogę się nadziwić jak mogłaś?! - tak obelga, tak potwarz, toż to ujma na kocim honorze

LENIWE - nigdy w życiu! to nie jest lenistwo! to drobiazgowe opracowanie strategii życiowej (wszystko trzeba dobrze przemyśleć, nawet dziesięć razy - pójście do toalety to poważna sprawa, nie można tego robić pochopnie!) <lol> <lol> <lol>
Baxterku nie bierz tego do siebie i nie gniewaj się na ciocię Kathi -to nie było o tobie.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 28 maja 2014, 21:47
autor: elwiska3
Becia pisze:Ale posłuszny Baxterek <mrgreen> Grzeczniutki koteczek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
AgnieszkaP pisze:Aniu, ja często "wabię" Bellę do kuwety. Mówię, choć Bellcia idziemy do kuwetki, ona leci za mną do łazienki. Podnoszę szybko pokrywę, B. wskakuje do środka i robi co trzeba <mrgreen>
Bellunia również z tych grzecznych kotków <mrgreen> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
NA Karmelka działa hasło : syneczku nie robiłeś dzisiaj kupki <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
ale mina i gadanie, gderanie, zrzędzenie TZ są wtedy bezcenne <oops>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 28 maja 2014, 23:38
autor: EwaL
Dzisiaj wypróbowałam Twój sposób na dodatkową kulkę (czyt. na drugą w ciągu dnia)
Poszłam do kuwety, zawołałam Lolka, oczywiście przybiegł (pewnie spodziewał się jakieś sympatycznej saszetki lub innej puszki). Rozczarowanie w oczach miał okrutne. Popukałam w drzwiczki, wytłumaczyłam tak jak Ty i odeszłam. Lol wszedł do kuwety i ...wyszedł. Pomyślałam sobie, że nie każdy kot jest taki kochany jak Baxter. Ale...Lolek cofnął się i wskoczył ponownie (zapewne stwierdził, że jak tu jest to ewentualnie coś zrobi, żeby potem dwa razy nie chodzić). I jest kulka!
Dzięki Audrey za radę! Ciekawe, że jutro też zadziała?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 29 maja 2014, 07:04
autor: Audrey
No proszę. Jaki te nasze kotki oszczędne w urobek. <lol>
Trzeba stosować perswazję słowną. <lol>
Grzeczny Loluś, grzeczny Karmelek.

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 29 maja 2014, 07:13
autor: asiak
Muszę tak spróbować z Pumpelkami <lol>