Strona 4 z 7
: 18 sty 2011, 12:47
autor: Sonia
Super fotki. Fajna z niej koteczka. Najlepsze z zamówień to są zawsze kartony <mrgreen>
: 18 sty 2011, 13:57
autor: Ewa
Mmmmmm jakie futerko

Słodziutka

: 18 sty 2011, 15:09
autor: asiek
Ale fajna.Szczególnie jak walnęła zeza.Co do karmy to niestety trzeba metodą prób i błędów dochodzić co pasuje.Moje są wszystkożerne więc nie poradzę,ale Cosma smakowała a Bozitę uwielbiają.A z mięska próbowałaś indyka (oczywiście surowe ale przemrożone)
: 18 sty 2011, 19:34
autor: mimbla
Stany emocjonalne to ona ma <lol> Zjednoczone <lol>
Ja ją podejrzewam o wampiryzm, bo kły na wierzchu, dzikość w oku no i tak dziwnie reaguje na światło dzienne na ostatnim zdjeciu <lol>
: 18 sty 2011, 19:56
autor: Vanicca
Tigereq pisze:Martwi nas tylko, że nie chce za bardzo jeść gotowanego kurczaczka. Na wołowinkę też zaczyna mieć długie ząbki. Nie wiem już co wymyślać... Zamówiliśmy jej ( po przeczytaniu Waszych opinii ) Cosma Thai w galarecie pakiet próbny oraz tuńczyka Gimpet Shiny Cat . Troszkę się obawiamy bo futro jest wrażliwe na jedzenie i reaguje od razu alergiami i gubieniem sierści. Mam nadzieję , że jej to nie zaszkodzi...
Nie ma co przedobrzać :-) . Ja doszłam do tego dopiero po przetestowaniu praktycznie wszystkich karm mokrych premium na rynku <mrgreen> . Moja toaleta godnie się dzięki temu najadła

. Ważne, że suche nie kłuje jej w zęby :-) .
Miziaki dla Pannicy

: 18 sty 2011, 23:15
autor: Tigereq
asiek pisze:Ale fajna.Szczególnie jak walnęła zeza.Co do karmy to niestety trzeba metodą prób i błędów dochodzić co pasuje.Moje są wszystkożerne więc nie poradzę,ale Cosma smakowała a Bozitę uwielbiają.A z mięska próbowałaś indyka (oczywiście surowe ale przemrożone)
A w indyku nie ma kurczakowej salmonelli ? Jeśli nie to spróbuję... Kurczaka surowego uwielbia, ale ze strachu jej nie daję, co najwyżej przemrożony skrawek jak robię kotlety
Mimbla no niezłe ma miny czasami, ubaw po pachy
Vanicca i co obecnie podajesz z mokrego ? No suche wcina, ale na portkach wisi codziennie jak się coś robi w kuchni i woła o mokre

: 19 sty 2011, 10:31
autor: Dorszka
Mrożenie, niestety, nie zabija salmonelli, nie w naszych domowych zamrażarkach. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna, czy w ogóle w jakichś.
Salmonella może być też obecna w mięcie indyczym. Obecnie szczepi się drób, i bada mięso na obecność salmonelli - ale jest to chyba bardzo wyrywkowe. W każdym razie zagrożenie salmonellozą jest na pewno mniejsze, niż dawniej, ale mniejsze nie znaczy żadne.
Problem z salmonellą polega na tym, że podczas rozmrażania, które na ogół trochę trwa, bakterie zaczynają się namnażać, i to w postępie geometrycznym, czyli możemy ich w końcu mieć w mięsie więcej, niż przed zamrożeniem. To dlatego nie można ponownie zamrażać produktów potencjalnie podejrzanych o "nosicielstwo" salmonelli - lody, mięso, itp.
To dotyczy też innych bakterii, nie chorujemy i nie dostajemy anginy "od lodów", ale od bakterii w nich zawartych, bo były źle przechowywane, na przykład właśnie kilkakrotnie rozmrożone i ponownie zamrożone.
: 19 sty 2011, 10:53
autor: Tigereq
Czyli reasumując lepiej gotować... Dzięki Dorszka za info... spróbuję ugotować indyka, może zje... Ech te nasze futra :-)
: 13 lut 2011, 19:22
autor: Elwira
och... przesłodki koteczek

... hmmm <zakochana>
ależ mi się bardzo podobają twoje zdjęcia, a w szczególności ostatnie

wygląda jakby się szeroko uśmiechała <ok> i to błogie lenistwo na całego <tańczy>

: 21 lut 2011, 15:10
autor: damianos
Slodki kotek czemu tak cicho ?