Meg zwana Kocinką
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Alicja
- Hodowca
- Posty: 605
- Rejestracja: 07 cze 2011, 12:09
- Hodowla: BRITALISE*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rumia / Pomorze
- Kontakt:
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Dziękuję jeszcze raz za miłe powitanie. A oto dalsza historia Meg: Meg zaskoczyła wszystkich, ponieważ okazała się być bardzo odważną kotką. I pomimo tego, że jest raczej nieufna i traktuje wszystkich podejrzliwie, to jej chęć "posiadania nad wszystkim kontroli", sprawia że przełamuje swoje lęki i idzie stawić czoło niebezpieczeństwu. Tę jej walkę wewnetrzną najlepiej widać gdy zmienia miejsce pobytu, przewieziona w jakies nowe dla niej miejsce, po otwarciu transporterka stoi przez chwilę niepewnie,jakby chciała do niego zaraz wrócić, a potem - ku zaskoczeniu zresztą hodowcy i moim tym bardziej (ona ma taki strach w oczach) - rusza żołnierskim krokiem na obchód piętrowego domu. Trzyma się oczywiście blisko scian i czujnie rozglada na boki nie dając się zaskoczyć, jakby cały czas miala przygotowaną drogę ewakuacji, ale zwiedzi kazdy kat, wejdzie w kazda dziurę, szafe, łożko, parapet i dopiero jak kilka razy przeczesze wszystkie metry kwadratowe, wtedy siada i myje sobie futerko! Przeczesuje teren biegnąc, tak jakby miała bardzo mało czasu na zlokalizowanie ewentualnego zagrozenia! I tak jest za kazdym razem, w kazdym nowym miejscu! Kocinka ma o lwie serce, chociaż oczy królika!
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
Witamy na forum
Koteczke postaraj sie zabrac do dr Garncarza http://www.garncarz.pl/ Pomogl juz kilku kociastym, to bardzo dobry okulista.

