Strona 4 z 10
: 11 kwie 2011, 19:45
autor: Mago
Vanicca pisze:Może pomyślcie o fontannie? :-)
I o ręczniczku co by łepetynkę wycierać <lol> Jest przesłodki!
: 11 kwie 2011, 19:50
autor: Pola
Mago pisze: Jest przesłodki!
Popieram <zakochana>
: 13 kwie 2011, 10:25
autor: rachelsztolcman
O fontance też już myślałam, ale mój TŻ w tym przypadku trafnie zauważył, że nie mamy jej gdzie wstawić

. W łazience już prawie nie widać podłogi, w przedpokoju stałaby w przejściu a w pokoju się nie da bo są deski na podłodze. Jakby Leosiowi przyszło do głowy chlapać, a prawie pewne, że jednak na to wpadnie, to wtedy mi by się dostało za niszczenie podłogi

. Na razie będę mu odkręcać kran a z czasem może coś wymyślę...
: 13 kwie 2011, 10:36
autor: bajewka
ale słodziak z niego <mrgreen>
: 13 kwie 2011, 10:55
autor: Monika
Ale on słodko wygląda z tą mokrą łepetyną <ok>
: 13 kwie 2011, 12:05
autor: Dracanka
Fontanna na podkładce sprawdza się nawet w pokoju.
Koty z reguły nie lubią mieć wodopoju przy misce z żarełkiem, więc możesz poćwiczyć z miejscem,z którego kot mógłby korzystać :-)
My teraz mamy rozbiórkę kuchni i poidełko wylądowało przy naszym łóżku w pokoju <diabeł>
I nie ma problemu :-)
Cudowny ten Mały <zakochana> <zakochana>
: 13 kwie 2011, 23:16
autor: Dorszka
Ja myślę, że lepiej odkręcać kran - robię taką frajdę codziennie moim futrom dwóm, Borgii i Fado, oni bardzo to lubią. O fontannie myślałam, ale mam dziwną obsesję, że koty przestaną pić z misek - niektórzy z Was zresztą to zauważają. Nie chcę być uzależniona od techniki, ale jak podkreśliłam, u mnie akurat jest kilka naczyń z wodą porozstawianych na "ścieżkach", i koty piją dużo, plus ukochany kran, więc nie potrzebuję dodatkowo ich "nakręcać".
Mokra łepetyna to po tatusiu <mrgreen>
: 18 kwie 2011, 19:26
autor: rachelsztolcman
: 18 kwie 2011, 19:34
autor: Sonia
Słodziak, jak zawsze <zakochana>
: 18 kwie 2011, 19:57
autor: manita
Fado pięknie swoje geny rozdaje, mały jest super