Mały Lew pisze:Boski śpioch, no takiego misia to ja bym chciała za kołderkę albo chociaż przytulaka do snu Jakie łapecki ma kotecek. Napatrzeć i nawzdychać się nie można. Piękny. Duży rośnij śliczny, tak na maksa (nie żałuj sobie), a co .
Małgosia pisze:
Mały Lew pisze:Boski śpioch, no takiego misia to ja bym chciała za kołderkę albo chociaż przytulaka do snu :-)
Niedlugo Twoje urosna, bedziesz miala sporo gromadke do przytulania:)
Szybko czas zleci i beda biegac po domu.
Max wyglada na przytulanke, ale do lozka nie chce isc. Polezy troche nagabywany przeze mnie na sile prawie i juz sie wierci, zeby go wypuscic.
Moze dlatego, ze nie uczony byl od poczatku, a moze z wiekiem nabierze nawyku;)
Nie widzial jak psy wchodza na lozko to i sam nie wchodzi.
Co innego kanapa;) tutj czesto lezy, nawet i mnie pozwala sie przytulic;)
Anita pisze:Kochany misiu, nic tylko siedzieć i patrzeć. Powiedz Małgosiu, masz jeszcze czas na inne zajęcia?
Małgosia pisze:
Anita pisze:Kochany misiu, nic tylko siedzieć i patrzeć. Powiedz Małgosiu, masz jeszcze czas na inne zajęcia?
Tak, mam jeszcze dwa psy, ktore wymagaja 3 spacerow dziennie, a w dni wolne 4;) Pilnuja tego rytualu prawie z zegarkiem w lapie;) zaraz musze z nimi isc.
Poza tym pracuje wiekszosc dnia poza domem.
Najlepsza chwila to jak przyjde do domu i moge wycalowac swoje zwierzaki, w kolejnosci ktore pierwsze mnie dopadnie;)
Ania i Krzysiek pisze:Jak pluszowa zabawka. Wytarmosiłbym go z checią :-)
Mały Lew pisze:
Małgosia pisze:Najlepsza chwila to jak przyjde do domu i moge wycalowac swoje zwierzaki, w kolejnosci ktore pierwsze mnie dopadnie
Super, my psów nie mamy, ale jest podobnie.
Najwspanialszy punkt dnia.
Małgosia pisze:
Ania i Krzysiek pisze:Jak pluszowa zabawka. Wytarmosiłbym go z checią
Nawet nie probuj;)) odrazu tuli uszy i jest zly.
Sama probowalam tak delikatnie mordke wytarmosic, o wiele delikatniej niz moje psy, ktore to uwielbiaja.
Moj lord lubi delikatne glaskanie inaczej natychmiast sie chce oddalic;)
Mago pisze:Piękny jest z niego brytuś . Miś nad misiami.
Już się cieszę na przyszłoroczne wstawy, gdzie będzie można na własne oczy podziwiać Maximusa.
Małgosia pisze:Jesli przyjdziesz wspomoc duchowo i osobiscie, to bedzie nam razniej:)
Nie wiadomo jak bedzie na wystawie czy Maxowi spodoba sie - mam nadzieje, ze bedzie grzeczny, oraz czy sedziom on sie spodoba.
Mały Lew pisze:Nie mogę wyjść z podziwu do Maksia. A jego łapy (ciężko te wielkie łapole nazwać łapkami) powalają mnie na Max'a
Małgosia pisze:To chlop, to musi miec lapska porzadne;))
Max mial takie solidne lapusie od malego, odkad pojawil sie u nas. Zwrocilismy w domu wlasnie na to uwage, ze bedzie z niego spory kawal kota.
Siersc troche juz odrosla na lewej lapce po wizycie w klinice , ale jeszcze sporo jej do wyrownania.
__________________________________________
Pozdrawiam i dziekuje za mile slowa:)
Malgosia i Max
Gonab pisze:Big kocurroo
Mago pisze:
Małgosia pisze:Siersc troche juz odrosla na lewej lapce po wizycie w klinice , ale jeszcze sporo jej do wyrownania.
kesja pisze:Już umierałam z zachwytu nad Maximusem. Imię zasadne jak najbardziej - to kot maksymalnie doskonały!!
Małgosia pisze: Dziękuję w imieniu mojego królewicza.
Max ma wyraz buźki bardzo majestatyczny pt:" wszystko mi sie nalezy i nikt nie robi mi łaski..", a w rzeczywistości nie jest taki zimny drań
Czasem przypomina puchacza, sówke jak zamyślony patrzy przed siebie.
Jest za to nadzwyczaj łowny- ptaki, owady;)Wtedy bystrzak się robi z niego i oznaka jest radosny wytrzeszcz oczu oraz przyczajenie do skoku.
tutaj siedzi z ciotka Sasza w jej legowisku;)
Pozdrawiam
Malgosia i Max
Gonab pisze:Piękny wielki misiek
Mały Lew pisze:ale cudny Bryś i jakiego ma ochroniarza, no no...
Maxymalnie wspaniały
głaski dla niedźwiadka