Strona 4 z 9

: 24 paź 2011, 09:46
autor: Ishin
Moja kotka, jak tylko widzi, ze szykuje sie do spanie to wchodzi pod lózko i tam spi, dopiero nad ranem do nas przychodzi mruczec do ucha. Aprzeslanie jest najczesciej takie- wstawac.bo chce sniadanie <mrgreen>

: 24 paź 2011, 10:07
autor: Olinka
hehe ...
U nas budzenie jest po to by całować i miętosić. Jak wciskanie się pod szyję, baranki i gruchanie gołębia nie pomagają, to na pewno zadziała rzucie włosów panci <mrgreen>

: 25 paź 2011, 22:23
autor: Olinka
śpioszek
Obrazek

: 09 lis 2011, 18:34
autor: Olinka
Dzień dobry wszystkim. Dawno nas tu nie było.
Na początek kilka zdjęć Filipka dla przypomnienia.

ŚNIADANKO.
Obrazek

UGNIATANKO ulubionej poduszeczki, inną fajną rzeczą do ugniatania jest szlafrok Olci <roll>
Obrazek

SPANKO wstydnisia
Obrazek

a tu jestem DŁUGI I SZCZUPŁY jak pasy na kołdrze <tańczy>
Obrazek

: 09 lis 2011, 18:40
autor: Olinka
Wróciłam z pracy a w salonie "plaża".... <shock>
Pełno żwirku i ziemi. Udało mi się przyłapać futrzaka na gorącym uczynku.

Obrazek

Frajda, że hej, takie kopanie w kwiatku <klaszcze>

: 09 lis 2011, 21:34
autor: Małgorzata
On po prostu chciał przesadzić kwiatka, bo doniczka się skurczyła. A że nie było do czego, to przecież nie wina koteczka <lol>

: 09 lis 2011, 23:41
autor: Bartolka
Mały ogrodnik <lol> I tak jest słodki, nawet kiedy trzeba później posprzątać <zakochana>

: 09 lis 2011, 23:48
autor: Rurka87
heheh, pocieszny kitek.. ;) jak coś to go wynajmę do przesadzania kwiatków u mnie.. ;) bo coś nie mogę się zabrać do tego.. ;p

: 10 lis 2011, 11:15
autor: Olinka
Bardzo chętnie go wypożyczę :-D
Teraz jak już odkryłam jego sekretną zabawę i uda mi się go przyłapać na mieszaniu w doniczkach to on jak gdyby nigdy nic, odwraca się tyłem do kwiatka i udaje, że nie ma nic wspólnego z tym bajzlem! I łypie tak oczkami, że nie mam serca nawet krzyknąć, tylko łapię za fraki i całuję <zakochana>

: 10 lis 2011, 11:27
autor: Olinka
Zapomniałam Wam opowiedzieć o innym upodobaniu Filipka, przez które został okrzykniety Kotkiem Wodnym typu łazienkowego. Odkrył to królestwo i siłą go nie można z łazienki wyciągnąć! Jak nie w wannie, to w zlewie i tylko patrzy ślepiami na kran, zagląda od spodu "no gdzie ta woda?!" Zaczynał jako laik od cienkiej strużki i ostrożnie ją lizał, żeby nie daj boshe się pomoczyć, a teraz.... jak przystało na Kotka Wodnego z grubej rury lejemy <rotfl>
Największa jest frajda jak po głowie się leje i rozdziela na dwie stróżki, po jednej na każde ucho. Zagarnianie łapkami też jest okey.
W wannie najlepiej się siedzi zaraz po kąpieli Panci lub Pancia, gdy cała woda nie zdąży odpłynąć. Wcale nie przeszkadza mokry puchaty tyłek, łapki i brzuszek.
A mokry beret to już podstawa od rana do wieczora.
Skubany już zna odgłos drzwi łazienkowych i choćby nie wiem jak głęboko spał, w sekundę jest w łazience jak usłyszy, że otwarta.
Postaram się dzisiaj zamieścić foto z tych harców.