Strona 4 z 6

: 13 mar 2012, 23:57
autor: Sharlie
Co do gryzienia w policzek to znam ten temat, ponieważ w zeszłym miesiącu ugryzł mnie mój własny pies. Tyle, że miałam po tym 4 szwy, a teraz blizny, które mam nadzieje znikną całkowicie. <hm> No i z tego oto powodu w naszym życiu pojawił się Lilek. :) Kiedy oddaliśmy psa do domu mojego ojca (on zawsze był jego samcem alfa), to nasz dom zrobił się taki pusty i martwy. Dlatego szybko postanowiliśmy go wypełnić. <roll>

Myślę, że on nie ma tego symptomu, ponieważ gdy nie chce się bawić, to normalnie pozwala dotykać brzuszek i jeszcze się o to prosi, wywalając się nim do góry.

: 13 mar 2012, 23:57
autor: Agnes
mojej małej diablicy też kilkakronie zdarzyło się takie zachowanie, pazurki i ząbki ostre- a ręka podrapana, kilka razy ''syknełam'' na nią- nie wolno i mam spokój :-) mam nadzieje, że i Waszemu kociu szybko przejdzie :-)

: 14 mar 2012, 00:18
autor: Sharlie
To na razie zastosuję taktykę pt. "Nie wolno, odstawiam kota i nie zwracam na niego jakiś czas uwagi" - mam nadzieję, że to poskutkuję. Dziękuję, Dorszko. ;-)

: 14 mar 2012, 07:57
autor: Sonia
Moja Brysia też od małego takie zahowania miała i zostało jej to do dzisiaj. Z tym, że teraz to trochę bardziej boli <mrgreen>
Twój kociak mały to na pewno da się to zahowanie skorygować. Najlepiej ignorować go w takim momencie i przestać się bawić. Tak, jak wyczytałaś.

: 14 mar 2012, 23:41
autor: Sharlie
Od kiedy pokazałam mu, że nie lubię go, gdy mnie drapie, to chyba zaczyna łapać, że tak nie wolno ;)

A może jest tutaj na forum jakieś rodzeństwo Liliana? :kotek:
Jego ojcem jest Gucci Bri-Dob*CZ z hodowli Kocia Uciecha*PL. Jeśli tak, to byłabym zachwycona. :radocha:

: 17 mar 2012, 16:22
autor: Sharlie
Lilek odmawia współpracy. Chyba zapeszyłam, nazywając go <aniołek>, gdy opisywałam w temacie, jak się fajnie dogadujemy. "Nie wolno" nie skutkuje, łapanie za kark też nie bardzo - powachluje chwilę ogonem, a jak się go puści, to wraca do ataku, nawet jak nie zwracamy na niego uwagi. Mi się wydaje, że on tak robi z miłości. <lol> Mruczy przy tym, co jakiś czas liże.

: 17 mar 2012, 17:16
autor: Dorszka
Sharlie pisze:Lilek odmawia współpracy. Chyba zapeszyłam, nazywając go <aniołek>, gdy opisywałam w temacie, jak się fajnie dogadujemy. "Nie wolno" nie skutkuje, łapanie za kark też nie bardzo - powachluje chwilę ogonem, a jak się go puści, to wraca do ataku, nawet jak nie zwracamy na niego uwagi. Mi się wydaje, że on tak robi z miłości. <lol> Mruczy przy tym, co jakiś czas liże.
Odradzam chwytanie za kark, to nie jest metoda wychowawcza, sporo o tym rozmawialiśmy na forum. Na pewno w żadnych sytuacjach dla osób niedoświadczonych. Wątek o gryzącym kocie, w którym o wszystkim rozmawiamy, jest długi, i wiem, że to może zniechęcać, ale jest tam naprawdę wiele pożytecznych i konkretnych porad, część z nich udzielona przez Sowę, która jest behawiorystką.

W wychowywaniu kota nie wolno używać metod siłowych - do niczego nie prowadzą.

: 07 kwie 2012, 23:16
autor: Sharlie
Już widać pierwsze efekty "nie wolno"!!! <serce> Oczywiście Lilek ciągle ma ochotę to robić, gdy tylko jest rozbawiony, ale gdy tylko się mu powie stanowcze nie wolno, przestaje. I teraz nie wiem czy powinnam po "nie wolno" nadal przestawać zwracać na niego uwagę, czy to samo "nie wolno" wystarczy, jeśli rozumie o co chodzi i przestaje gryźć. Jak myślicie?

: 13 kwie 2012, 19:11
autor: Sharlie
Nowe zdjęcia Lilka :) rośnie jak na drożdżach ;-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 13 kwie 2012, 22:05
autor: kotku
Hehe jaki fajny pychol. Słodziak :kotek: