Powiem tak: po pierwsze zamykam drzwi od łazienki, zeby przypadkiem nie wybiegł mokry na mieszkanie, po drugie jak odkręcam wodę i biore go na ręce to jest "kwęk", ze on nie chce, po trzecie jak juz go postawię w wannie to stoi, ja zawsze zaczynam polewać go ciepławą wodą, potem przechodzę do chłodniejszej. Czasami niby chce juz wyjść, ale chyba sam nie jest do tego przekonany, bo jednak nigdy mi sam kąpieli nie zakończył.Więc sądzę po jego minie, że prysznic raczej lubi, zwłaszcza jak na dworze jest 30stopni
Potem zawijam go w ręcznik i delikatnie osuszam-no tego to wyraźnie nie lubi, ale jego nielubienie ogranicza się do kwękania <mrgreen> . Potem przez godzinkę ma robotę, bo się wylizuje :-P
A tak wogóle, to nie weim jak wasze, ale mój nie wykazuje ani cienia agresji. Właśnie jak mu się cos nie podoba, to co najwyżej pojęczy, ale na pewno nie wbije ani zębów ani pazurów (nie licząc oczywiście kociej głupawki, gdzie patrzy szerokimi czarnymi oczami i chwyta moją rękę wszystkimi łapami-ale wystarczy że syknę i puszcza). Wiem, ze to tylko zwierzę, ale jak podchodzi nieznane mu dziecko, to mam pewność, że nic mu nie zrobi. Co najwyżej ucieknie.