Kicia, Mimi i Mikołaj

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Dastinka
Posty: 71
Rejestracja: 02 gru 2012, 22:57
Kontakt:

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Dastinka »

Widocznie potrzebują więcej czasu na " dogadanie".Widzę,że dużo prościej jest wprowadzić kotka do 2 piesków.Na drugi dzień pieski już lizały Jima a on był szczęśliwy.Chłopcy razem śpią na kanapie jak idziemy do pracy, bawią się wspólnie.Najśmieszniej jest jak chłopcy idą na spacer a on czeka na nich pod drzwiami i po powrocie przytulają się do siebie i rozdają buziaki <serce>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: margita »

późno bo późno ale witam i ja <mrgreen>
głaski dla futerek :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Molly »

Arla cierpliwości, wiem, że łatwo nie jest , ale trzeba dać czas kociastym:)
I pamiętaj o tym Feliwayu :) Myślę, że za kilka dni już będzie wiadomo, czy warto, Tylko kurcza te wkłady na wymianę takie drogie, a moim zdaniem jeśli działa to trudno po miesiącu przestać używać, więc myślę, że kilka wkładów pójdzie jeśli to się sprawdzi.
Oooo a takie nocne marudzenie to z Effy miałam na początku, tak w okolicy 4 miesiąca ją wzięło i trzymało parę tygodni. Wszyscy się śmiali, że chyba mam dziecko małe w domu , na szczęście teraz obydwie dziewczyny w nocy śpią, czego Tobie i kociastym twoim życzę :)
Awatar użytkownika
magdaita
Posty: 190
Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: magdaita »

hej i ja ciekawa jestem jak wiadomości z frontu?

U moich kocurków lody przełamywało podawanie im jakichś smakołyków jednocześnie .

I tak się zjednoczyli przy michach. <lol>

Trzymaj się, ja miałam już wiele kotów w swoim życiu, a w tym roku już 20 - lecie matury <lol> i w większości przypadków zawsze "stare" koty fochały się na nowego.

potem się przyzwyczajały...
Awatar użytkownika
EsteraR
Hodowca
Posty: 444
Rejestracja: 06 sie 2010, 00:43
Hodowla: EstiBri*PL
Kontakt:

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: EsteraR »

Ojej Mikołaj wygląda identycznie jak koty domowe u mojej mamy :D też ma dwa rudzielce z białymi skarpetami <lol>
Tyle, że Twój pręgowany, a mojej mamy jeden jest gładziutki jak ruda marcheweczka <mrgreen>
Rude mają w sobie to coś <ok>
Awatar użytkownika
Arla
Posty: 363
Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
Płeć: Kobieta

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Arla »

magdaita pisze:hej i ja ciekawa jestem jak wiadomości z frontu?

U moich kocurków lody przełamywało podawanie im jakichś smakołyków jednocześnie .

I tak się zjednoczyli przy michach. <lol> .
Podawania smakołyków jednocześnie ,jak na razie nie działa ,lody nie zostały przełamane.
Próby wspólnych zabaw poprzez zachęcanie do zabawy raz Kicię to zaraz Mikołaja,kończy się tym ,że Kicia odchodzi,Mikołaj bawi się dalej jakby nigdy nic.
Od dwóch dni jestem bardzo przygnębiona.A dlaczego? Ano Kicia jak zwykle w bliskiej obecności Mikołaja,tak na wyciągnięcie łapki , zawarczała ,ale łapką nie trzepnęła Mikołaja,jak to często robiła.Zawarczała i zaczęła się wycofywać,bardzo powoli i spokojnie.I kiedy już zaczynała sie oddalać ,ten drań Mikołaj z rozpędu wskoczył Kici na plecy i pazurki wbił w boki.Kicia wrzasnęła z bólu czy to bardziej ze strachu i uciekła.Mikołaj chciał jeszcze za nią pobiec ,ale oberwał ścierką od męża. Finał taki,że Kicia kiedy chce przejść do drugiego pokoju ,to siada w progu i rozgląda się czy Mikołaj się gdzieś nie czai.Mikołaj za to dla nas dorosłych stał się bardziej lękliwy.Dzisiaj zamawiam Feliwey bo wszystkie porady jakie wyczytałam tu na forum nie działają jak na razie. ;-(
Awatar użytkownika
Arla
Posty: 363
Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
Płeć: Kobieta

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Arla »

Tak odprężona i "wyciągnięta "Kicia śpi tylko w sypialni .
Kiedy wszyscy siedzimy w pokoju dziennym ,a nawet teraz jak jestem tylko ona i ja, śpi na krześle wsuniętym pod stół.

Obrazek

Wspólna zabawa ,to taka odległość.Mikołaj wyluzowany,Kicia spięta i nie ma ochoty na zabawę.

Obrazek

Jedynie podczas wspólnego jedzenia mokrej karmy z saszetki lub wołowinki odleglość między nimi jest tak mała i Kicia rzadko warczy .Koty mają swoje miski ale podałam im karmę jak otworzyłam lodówke i zaraz oby dwa koty były obok mnie.Nałożyłam im jedzenie w to co miałam pod ręką.

Obrazek

A tak ostatnio koty się obserwują .

Obrazek
Awatar użytkownika
magdaita
Posty: 190
Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: magdaita »

To faktycznie przykre, jak dwa nasze zwierzaki nie okazują sobie sympatii.
U mnie było łatwiej, bo koty młode. jak przyjechał z hodowli rudy Hawcio to niebieski Pumba miał ok.9 miesięcy. Tłukły się, ale ja ich nie rozdzielałam. Wydawało mi się, że musi być taki etap.
Ale co innego pewnie, jak są koty starsze i różnej płci.
ja na początku tez byłam rozczarowana. Uważałam, że zakumplowanie idzie im za wolno.
Pumba zrobił się bardziej wycofany, a i tak nigdy nie był szczególnie wylewny.
Hawcio to ruda gwiazda , bez problemów, bez tremy wszedł na nowe terytorium.

Ale jest już ok.
Dużo jest różnych przypadków na forum. Chyba trzeba czekać. jak się nie "pokochają," to powinny się chociaż tolerować. Zadziała wzajemne przyzwyczajenie.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Sonia »

To nie jest dobry pomysł, żeby kota potraktować szmatą. Efekt będzie taki, że właśnie będzie się bał ludzi, a przecież nie o to chodzi, żeby odczuwał przy Was strach, lecz żeby odczuwał pełne zaufanie do Was.
Koty przed atakiem swoją postawą i zachowaniem pokazują, że mają zamiar zaatakować. W takiej sytuacji, trzeba jak najszybciej odwrócić uwagę kota od tego co miał zamiar zrobić.
Musisz często oba koty naprzemiennie głaskać, żeby wymieszać zapachy.
Pewnie dokocenie będzie u Was trochę dłużej trwało i wymaga wiele cierpliwości.
Awatar użytkownika
Arla
Posty: 363
Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
Płeć: Kobieta

Re: Kicia i Mikołaj

Post autor: Arla »

magdaita Ty już masz to za sobą i super ,że się udało.Tacy którym się udało podtrzymują mnie na duchu,że nic straconego ,żeby i u mnie się ułożyło między kotami.
Sonia wiem ,że to nie było mądre posunięcie.Zanim zdążyłam zareagować mąż się już zamachnął.Wiem czym to machnięcie szmatą może zaowocować,ale napisałam szczerze co się stało. <oops> Koty często miziam raz jednego raz drugiego,kiedy tylko są w oba w pobliżu.Właśnie tak jak napisałaś,potrzeba więcej czasu i większej rozwagi ze strony nas ludzi.
Dziewczyny ,dziękuję za słowa otuchy.
Zablokowany