Ladyhawke, tutaj też gratuluję i bardzo się cieszę z takiego obrotu spraw :-)
Do snusiątek mam specjalny sentyment <serce> Cieszę się, że im się takie fajne domki trafiły (
iwus, to również do Ciebie!)
Co do kuwety, to zanim kocięta przybyły, było to dla mnie urządzenie trudne do zaakceptowania

A teraz jedna z nich stoi w miejscu, w którym mam ją praktycznie stale na oku, bo na widoku z sofy w salonie, z której oglądam tv, piszę na laptopie i czytam książki <mrgreen> I równie dobrze mogłaby stać u mnie w sypialni (tyle że tam to trochę by mnie denerwował noszący się żwirek).
No to czekamy
