Strona 4 z 5

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 09:00
autor: agnieszka9008
Piekny! Naprawde robi wrazenie!

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 09:11
autor: yamaha
Ale cuuuuudo <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A za kurami nie biegal ? <strach>

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 09:32
autor: MoniQ
No no, ten to ma wrażeń! :ok: :ok:
Ja się nie mogę jakoś przyzwyczaić do widoku brytka na drzewie, przez to że chowamy te nasze kanapowce w domach to drzewo wydaje mi się już nienaturalnym środowiskiem dla takiego kota :D Tylko pozazdrościć mu wolności :) No i to polowanie na kury! Genialne <lol>

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 10:57
autor: kitahe1987
Polował na drób :-) o dziwo upodobał sobie koguta, choć ten jest większy od niego. Oczywiście muszę go pilnować, boję się, że zadziobałby mi kogut kota. Chyba mam do nich jakiś uraz z dzieciństwa, gdy będąc u babci to bestialskie ptactwo, dziabnęło mnie w nogę.

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 11:21
autor: kitahe1987
Z jęzorkiem :
Obrazek

Obrazek

Mój Casanova :)
Obrazek

Leń majówkowy, a pogoda temu sprzyjała
Obrazek

I z mamusią :)
Obrazek

Obrazek

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 11:55
autor: MoniQ
Niesamowicie fajny jest :) Taki swojski, jakby się go znało od zawsze :) <serce>
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 16:06
autor: Becia
MoniQ pisze:Niesamowicie fajny jest :) Taki swojski, jakby się go znało od zawsze :) <serce>
:kotek: :kotek: :kotek:
Mam podobne odczucia :-D Świetny kotuś <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 17:52
autor: kitahe1987
Dziękujemy za miłe, ciepłe słowa :-)

Jak zauważyłam Dorian jest otwarty tylko dla mnie i mojego TŻ.(a jego widuje póki co nie tak często jak mnie). Właśnie chciałabym zapytać, czy te kotki są zwykle zdystansowane do obcych im ludzi? Czy tylko mój tak ma, że gdy widzi lub słyszy kogoś nowego ucieka, nie podchodzi lub włazi w swoje ulubione dziury i pod szafy? Czy da się go jakoś oswoić?
Np. gdy widzi moją najmłodsza siostrę to wieje? nie wiem czemu?może dlatego, że jest taka spontaniczna i mało delikatna? Moją mamę toleruje, ale sam z siebie do niej nie podejdzie. Z kolei mnie zaczepia, wskakuje na biurko, łóżko siada obok i klapie mnie łapką by go miziać, dać mu przysmak(gdy chce swoje dreamiesy tez łapka uderza w opakowanie) Mojego TŻ uwielbia zaczepiać w nocy, z parapety łąpką mu na głowie kładzie, gdy ten śpi <diabeł>
Zastanawia mnie jedynie skąd takie lęki przed innymi? Macie jakieś pomysły?

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 18:33
autor: Kathi
Witam Ciebie i Doriana! :kotek:
Po pierwsze masz przepieknego kocurka! <zakochana> Ile bym dala aby moj Antoniuszek juz byl taki brysiowaty i pulchniutki ;-)) :-D
Swietny kocurek! :kotek: :kwiatek: <zakochana>
Po drugie wedlug mnie (a ze znawca od kotow nie jestem-moze ktos inny lepiej sie na ten temat wypowie) z mojego punktu widzenia i obsewracji mojego kocura dostrzegam ze kazdy kot jest inny, pod KAZDYM wzgledem: zachowania, charakteru i obcowania z ludzmi ;-))
Moj ewidentnie nikogo sie nie boi nawet obcych co czasem do nas zajrza i zadnych odglosow nieznajomych wrecz jest ciekawski jak diabli <diabeł>
I zastanawiam sie kto mi takiego kota podstawil do kupna :haha: Ja tu myslalam ze on bedzie spokojny i przytulasny a tu wrecz odwrotnie <mrgreen>
Twoj Dorian zapewne jest kochany i ufny dla was - dla swoich najblizszych z ktorymi na codzien obcuje ;-)) a dla reszty jest plochliwy i nie ufny :->
Takie sa koty i ich zachowania :kwiatek:
Kazde inne, kazde wyjatkowe i kazde kochane na swoj sposob <zakochana> :-D

Re: Dorian

: 06 maja 2014, 18:48
autor: Malena
Witajcie Kitahe i Dorianku. Czytam sobie to co napisałaś o Dorianie i mam wrażenie jakby ktoś napisał o moim Yogim. Taki ma charakter i już - i trzeba to zaakceptować <mrgreen> może z czasem nabierze troszkę więcej odwagi w stosunku do obcych. Mój kot też jest bardzo milutkim, rozbrykanym i ufnym zwierzęciem, ale w stosunku do mnie i mojego TŻ-ta (jak tylko pojawia się u nas rodzina lub znajomi kot woli się ukryć - taki mamy model <lol> )