Dziekuje dziewczyny
Kocimietke wczoraj kupilam, i tak jak w sumie moglam sie spodziewac.. zostala olana <lol>
Najpierw dla bezpieczenstwa, popsikalam jedna z jego myszek - obserwowal mnie bacznie, poczym zwial a pozniej w ogole nie chcial sie nia bawic

Dobrze, ze odrazu nie popsikalam drapaka, bo juz widze jego reakcje i kompletna niechec wchodzenia na niego. Jak jestem w domu bawie sie z nim duzo, i jak tylko dobiera sie do sofy - najpierw jest "nie!", pozniej podchodze, biore go na rece i idziemy drapac drapak - bez wiekszej radochy, no ale mam nadzieje, ze w koncu zrozumie. Ostatnio bardzo mu sie spodobal kosz z rzeczami do prania, niestety bez pokrywy. Wskakuje do niego a pozniej gryzie wszystko co sie w nim znajduje. Nie zdarze wstac , zeby go zabrac, to juz wyskakuje, ucieka i sie ze mna gania diabel maly. Albo walenie lapkami w kabine prysznicowa, a nie daj boze mu ja zamknac. Niee.. ksiaze musi pochodzic, a jaki jest rozzalony jak jest w niej sucho <lol>
Po calodniowym psoceniu, trzeba odpoczac...
