Strona 4 z 12

Re: Harry :)

: 26 maja 2014, 16:12
autor: Betuś
Ja tez mam kocimietke. Zapłaciłam 20 zł. Pisze bo za 80 zł tez widziałam a nie warto. Na mojego kota kocimietka działa średnio. Poobcierane się i to wszystko. Ja sama drapalam w drapak i lezanke a kot to po mnie powtarzał. Jeśli chciał w innym miejscu kategorycznie zabranialam. Szlam do drapaka i drapalam tłumacząc, ze tu może. I tak się nauczył. <rotfl>

Re: Harry :)

: 27 maja 2014, 14:12
autor: BlueSpring
Dziekuje dziewczyny :kwiatek:

Kocimietke wczoraj kupilam, i tak jak w sumie moglam sie spodziewac.. zostala olana <lol>
Najpierw dla bezpieczenstwa, popsikalam jedna z jego myszek - obserwowal mnie bacznie, poczym zwial a pozniej w ogole nie chcial sie nia bawic :mdleje: Dobrze, ze odrazu nie popsikalam drapaka, bo juz widze jego reakcje i kompletna niechec wchodzenia na niego. Jak jestem w domu bawie sie z nim duzo, i jak tylko dobiera sie do sofy - najpierw jest "nie!", pozniej podchodze, biore go na rece i idziemy drapac drapak - bez wiekszej radochy, no ale mam nadzieje, ze w koncu zrozumie. Ostatnio bardzo mu sie spodobal kosz z rzeczami do prania, niestety bez pokrywy. Wskakuje do niego a pozniej gryzie wszystko co sie w nim znajduje. Nie zdarze wstac , zeby go zabrac, to juz wyskakuje, ucieka i sie ze mna gania diabel maly. Albo walenie lapkami w kabine prysznicowa, a nie daj boze mu ja zamknac. Niee.. ksiaze musi pochodzic, a jaki jest rozzalony jak jest w niej sucho <lol>

Po calodniowym psoceniu, trzeba odpoczac...
Obrazek

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 13:55
autor: BlueSpring
Witamy ponownie :kwiatek:

Nie bylo nas tutaj troche czasu, ale sezon urlopowy i nawal pracy po powrocie skutecznie nas odciagal od przyjemnosci ;-))

Jak sie okazalo Harry mimo rodowodu, rzeczywiscie nie wyrasta nam na brytyjczyka. Po rozmowie z weterynarzem oraz kobieta z hodowli kotow kartuskich, wydaje mi sie, ze smialo moge powiedziec, ze mam brytyjczyka w typie kartusa <roll> Rozmawialam rowniez z wlascicielka hodowli z ktorej kota kupilam i jak sie dowiedzialam, jakis czas temu oni tutaj nie rozdzielali tych dwoch ras.. De facto moglabym zaczac glebiej wchodzic prawnie w ten temat, ale nie wiem czy jest sens, bo kota i tak kupilam "na kolana".

Harry wyrasta na przeslicznego kocura, skonczyl 5 miesiecy 10 sierpnia. Powoli przymierzamy sie do kastracji.
Psotnik z niego okrutny, wszedzie go pelno i czesto sprawdza limit moich nerwow <gwiżdże> ale po chwili przychodzi, patrzy tymi pieknymi oczetami i ... jak tu nie kochac? <zakochana>

A tak aktualnie prezentuje sie brytokartus:

Obrazek

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 14:22
autor: Łatka
A co to za różnica ważne, że jest śliczny <zakochana> <zakochana>
Nawet bardzo śliczny, a że brojny to już nie tak bardzo istotne <lol> Nasza Łata też mi co rusz ziemie z kwiatków wywala, ale co zrobić miotła bądź odkurzacz pod ręką i heja Barbara trzeba posprzątać :-D

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 14:44
autor: BlueSpring
Łatka pisze:A co to za różnica ważne, że jest śliczny <zakochana> <zakochana>
Nawet bardzo śliczny, a że brojny to już nie tak bardzo istotne <lol> Nasza Łata też mi co rusz ziemie z kwiatków wywala, ale co zrobić miotła bądź odkurzacz pod ręką i heja Barbara trzeba posprzątać :-D
Dziekuje w imieniu Harrego :kwiatek:

Nasz na szczescie nie ma ochoty na kwiatki, natomiast brojenie pod lozkiem.. oo tak, to jest to! Zadne odstraszacze, wyciaganie, zakazy nie pomagaja. Pakuje sie pod lozko i drapie <wsciekly> w przyszlym miesiacu planuje zabudowac, ale do tego czasu chyba osiwieje 8-)

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 14:52
autor: Becia
Kot jest piękny, to nie ulega wątpliwości <serce> <serce> <serce> Ale przyznam szczerze, nie przyjęłabym na Twoim miejscu tego tak spokojnie. Zapłaciłaś z pewnością jak za brytyjczyka, a dostałaś kotka mieszańca. Żądałabym jakiegoś zadośćuczynienia :((((

Harry, przepiękny z Ciebie kawaler <serce> <serce> <serce>

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 14:55
autor: yamaha
Patrzac na zdjecie, to ja nawet pokusilabym sie o stwierdzenie, ze masz Chartreux, lekko zbrysialego ;-))
Co nie zmienia faktu, ze jest sliczny z tym swoim blyszczacym futerkiem <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 14:58
autor: Fusiu
Czyli dziewczyny miały nosa na początku <gwiżdże> <gwiżdże>

Śliczny kocio <serce> <serce>
Jednak nie podoba mi się,że hodowca sprzedał Ci brysia.. a dopiero Ty odkryłaś,że nie jest tak do końca.

Czekamy na więcej fotek :foto:

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 15:14
autor: BlueSpring
Dziekuje dziewczyny :kwiatek:

Becia uwierz mi, ze dluugo nie moglam sie pogodzic z tym, ze zaplacilam za konkretnego rase a zostalam oszukana. Moj narzeczony odciaga mnie od pomyslu wyciagania konsekwencji a we mnie to jednak "siedzi". Porozmawiam z weterynarzem jak pojdziemy na kastracje czy bylby w stanie wystawic mi jakis dokument potwierdzajacy, ze nie jest to kot brytyjski.

Cala ta historia nie zmienia faktu, ze Harry jest naszym oczkiem w glowie i w zyciu nie zamienilibysmy go na innego <zakochana>

Fusiu to wlasnie dziewczyny zapalily czerwona lampke w mojej glowie. Przez 2 miesiace przygladalam sie jak dorasta, staralam sie dostrzec podobienstwo do kociakow ruskich, ale cos mi w dalszym ciagu nie pasowalo. Po okolo miesiacu wiedzialam na 100%, ze brytek to to nie jest. I dopiero przez przypadek ogladajac filmiki na youtube trafilam na kociaki Chartreux - bez wahania napisalam do wlascicielki hodowli. Wymienilam z nia pare maili zalaczajac fotki Harrego " z dziecinstwa", opis charakteru itd. Stwierdzila, ze jak najbardziej wszystko jej pasuje pod ta wlasnie rase. Nastepnie udalam sie do weterynarza i rowniez stwierdzil, ze napewno brytyjczyk to nie jest i tez mu wyglada na kartusa. Jednak nie wzielam zadnego zaswiadczenia. Teraz napewno porozmawiam z weterynarzem na ten temat i poprosze o stosowne pismo ( o ile jest taka mozliwosc)

Re: Harry :)

: 20 sie 2014, 15:20
autor: manita
Jaki to on by nie był to jest słodki, choć postępowanie hodowcy karygodne.