Dziękuje za miłe słowa!
U nas tydzień razem minął jak mrugnięcie okiem

aniołek pod względem jedzenia, picia wody, niebudzenia z rana. Pierwsze zostawienie go w domku było stresujące, ale już wiemy, że smacznie śpi, bo czasem to nawet nie zauważa naszego powrotu, a kuwetkę odwiedza, gdy my się dopiero pojawimy w domu. Tak to codziennie siedziałam do późna przy komputerze i się uczyłam do kolokwiów, ale odkąd jest Pajton pierwszy raz uczy mi się tak przyjemnie. Nie było wieczorka, aby maluszek nie przyszedł do mnie sam na kolana i tak już zostawał po godzinę, półtora, dwie mrucząc i śpiąc, a ja zamiast ręką przewracać notatki to miziałam moje nakolankowe szczęście. Powiem wam, że to mój pierwszy kotek i wszystkie te nowe doznania są tak przyjemne, słodkie i kojące <serce>
Udało się pstryknąć parę ujęć
Klusek
Podrośnie to już całkiem ekran przysłoni
Nowa zabawa to podgryzanie sznurek od moich bluz, a tu złapany na gorącym uczynku
Szaleństwem też jest aluminiowa kulka, przez którą zastanawiam się czy sąsiedzi mają już nas dość, bo mały biega za nią jak słoniątko <gwiżdże>
Muszę szybko zakupić coś do obcinania pazurków, bo niedługo przyjdzie na to pora, a ja po przeczytaniu tego wątku na forum jestem nadal w kropce co wybrać ehh podobnie z czymś do czyszczenia ząbków..
