Strona 4 z 29

Re: Sheldon - BRI

: 13 sty 2015, 21:23
autor: norka
Jakie słodkie pieski <zakochana> <zakochana> :-)

ja też chodzę do dr. Maurycego :-) i też znam go już wiele lat....najpierw jeździłam do niego z kundelkiem mamy a później przez 7 lat z moją labradorką Carrambą.....kiedy zachorowała Pan doktor walczył o nią z pełnym oddaniem....

kastrację Wezyra oczywiście też u niego robiłam i wszystko odbyło się w jak najlepszym porządku :-) :-) :-)

i to przemawianie do zwierząt..... <lol> ...z moją Carrambą ich znajomość nie zaczęła się zbyt dobrze....kiedy przyszłam na pierwsze szczepienie, Pan doktor zmierzył jej temperaturę ....i to był koniec "przyjaźni"....moja sunia się śmiertelnie obraziła na Maurycego i niczym nie dawała sie przekupić... wyobraź sobie labradora ,który je wszystko i od każdego....a kiedy przyszłam na wizytę,lekarz podaje jej smakołyk...raz,drugi...a ta ani tknie w końcu za trzecim razem wzięła ale tylko w przednie zęby po czym....wypluła na podłogę <lol> <lol> ....taka cwaniura z niej była <lol>

Re: Sheldon - BRI

: 13 sty 2015, 21:32
autor: Dorszka
SpyQue pisze:Przepraszam, że są to 3 posty jeden po drugim, jednak nie mam możliwości edycji postów (czy można to jakoś zmienić?).
Tutaj prośba do Moderatorów, czy mogliby połączyć to wszystko w spójną całość, tz. jeden post?
Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.

To zapewne taki odczyn na szczepienie, u mnie kocur w tai sposób "wyłysiał", również na karku, w miejscu wszczepienia chipu "kastracyjnego". Nie było żadnej rany, żadnych zmian, tylko taka goła dziurka. Wszystko zarosło, ale początkowo zupełnie odbarwionym (białym) włosem. Z czasem biała plamka się zmniejszała, ale ja do dziś potrafię odszukać to miejsce i znaleźć pojedyncze białe włoski.

Re: Sheldon - BRI

: 14 sty 2015, 08:54
autor: yamaha
<lol> <lol> <lol> Yorki z lapami na stole : to mowi samo za siebie :haha: :haha: :haha:
(z mordek im patrzy lobuzerstwo <lol> )

Re: Sheldon - BRI

: 14 sty 2015, 17:43
autor: SpyQue
Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
yamaha pisze:<lol> <lol> <lol> Yorki z lapami na stole : to mowi samo za siebie :haha: :haha: :haha:
(z mordek im patrzy lobuzerstwo <lol> )
Tak, przednie łapy na stole są tolerowane, reszta "psuja" już nie. Czego nie możemy powiedzieć o Sheldonie, który zasuwa po stole na wszystkie strony. Jedynie nie wolno mu dotykać jedzenia, co już chyba pojął. Jednak asekuracyjnie, pod naszą nieobecność, nie zostawiamy nic, co mogłoby mu zaszkodzić.

P.S. Sheldon dziękuje za wsparcie moralne w sprawie "plamki" :P

Re: Sheldon - BRI

: 14 sty 2015, 17:55
autor: yamaha
SpyQue pisze:
Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
U nas jest przewidziana chlosta publiczna, ale dopiero jak mnie przegonisz w ilosci postow <lol> <lol> <lol>

Re: Sheldon - BRI

: 14 sty 2015, 18:40
autor: beev
yamaha pisze:
SpyQue pisze:
Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
U nas jest przewidziana chlosta publiczna, ale dopiero jak mnie przegonisz w ilosci postow <lol> <lol> <lol>
To jej chyba nie grozi :haha: :haha: :haha:

Re: Sheldon - BRI

: 19 sty 2015, 22:12
autor: asiek
Witam i ja

Re: Sheldon - BRI

: 26 sty 2015, 23:51
autor: annussia
Witamy serdecznie :kwiatek: :kwiatek:

no śliczności kocurek ! Jak się z psiakami dogaduje? Bo to mnie ciekawi <oops>

Głaski dla Maleństwa ! <tańczy>

Re: Sheldon - BRI

: 06 lut 2015, 13:21
autor: SpyQue
annussia pisze:Witamy serdecznie :kwiatek: :kwiatek:

no śliczności kocurek ! Jak się z psiakami dogaduje? Bo to mnie ciekawi <oops>

Głaski dla Maleństwa ! <tańczy>
Powiem tak, Sunie, zarówno moich rodziców jak i rodziców od mojej narzeczonej jak najbardziej Sheldona akceptują. Ta od moich rodziców jest bardzo uległa i wręcz "tańczy" i kładzie się na plecki przed kociakiem. Gorzej jest z pieskiem, ten (jak już to wcześniej opisywałem) jest po przejściach i chyba musiał długo sobie radzić sam zanim do nas trafił. Jest bardzo zacięty i to nie tylko w stosunku do kotów, ale również rzuciłby się na o wiele większego od siebie psa.

Stale pracujemy nad tym, aby Kuba zaakceptował kota, jednak na razie jeszcze nie ma opcji, aby razem biegały po domu, aczkolwiek jest już znacznie lepiej aniżeli na początku.

Ogólnie Kubuś jest już ponad 7 letnim psiakiem i w dodatku bardzo charakternym. O wiele trudniej zmienić zachowanie pieska w tym wieku, aniżeli szczeniaka.

Re: Sheldon - BRI

: 06 lut 2015, 13:39
autor: Izabela AD
Potrzeba czasu i trzymam kciuki aby jak najszybciej było bardzo dobrze. Gdy do domu przywieźliśmy Yankę , mój ala jamniczka miała 8 lat i wręcz chciała zerwać się ze smyczy jak widziała koty na spacerze. Teraz pozwala Yance pić jej wodę i kładzie się przed nią . A na Olusia warknie od czasu do czasu , ale on na nią skacze , odbija się od jej pleców i ucieka lub odbija się od ściany i robi fikołka w powietrzu .
:kotek: :pies: