Strona 4 z 33

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 10 maja 2017, 07:51
autor: Kasik
Dawno nikt tak do mnie oczka nie puszczał :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 10 maja 2017, 08:38
autor: Diazo
Wyjątkowy przystojniak i wyjątkowe zdjęcia, bardzo proszę o więcej, dużo więcej.

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 10 maja 2017, 08:52
autor: MoniQ
:serce: :serce: :serce:
Podrywacz :) :kotek: :kotek:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 10 maja 2017, 09:11
autor: Kamila
Hej łobuziaku :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 10:27
autor: EmilkaR
Witam wszystkich ;-))
Miauuem wczoraj napisać ale było tyle pracy… musiauuem leżeć na plecach, i na brzuchu, i się bawić i znowu leżeć, i pilnować podwórka, i odstraszać wróbelki i leżeć itd... :chochlik:

W sobotę miauem mega ciężki dzień. :hm:
Nie uwierzycie co moje ludzie zrobili ! Zostawili mnie samego w mieszkaniu na 18 godzin!!! rozumiecie? S A M E G O !!! :wsciekly:
A co jeśli zdarzyłoby mi się to co Kevinowi? Oczywiście pogoniłbym tych złodziejaszków gdzie pieprz rośnie.. nie mieli by ze mną szans.. przecież jestem taki silny, odważny, zęby mam ostre jak brzytwa, A pazury niczym tygrys.. można by tak wymieniać godzinami..
Jednak to co ONI zrobili jest niewybaczalne! :hammer: Wyjechali o północy i wrócili dopiero o 18!!! Nie miauu kto mnie pomiziać rano po brzuszku.. nie miauu kto porzucać piłeczką.. nie miauu kto pobiegać za piłeczką.. nie miauu kto ze mną porozmawiać.. nie miauuem na kogo pomiauuczeć.. ;-( postanowiłem że się obrażę, strzelę takiego Focha, że im w pazury pójdzie, nie powitam w drzwiach, nie pomiauczę, nie zamruczę i nie pozwolę się miziać! Już ja im pokaże!
Tak więc mijał dzień bardzo nudno, nudno i jeszcze raz nudno.. i spokojnie i długo i mówiłem już że nudno..? :kaszana:
W końcu, po tej wieczności nudy, słyszę jakieś dźwięki za drzwiami, poleciałem sprawdzić kto tam idzie.. to ONI, ludzie, którzy mnie skazali na nudę! Oczywiście musiałem ich obwąchać i się poobcierać, w końcu są moi.. nagle nawet nie wiem kiedy leżałem do góry brzuchem a ta duża ręka mnie miziała i drapała i głaskała i mrrr było tak przyjemnie.. ale gdy już skończyła to taką wiązankę im zamiauczałem, że już chyba nigdy mnie nie zostawią.. <cenzura> hmm także może mój plan z fochem nie do końca wypalił, ale już wymyśliłem coś innego.. :devil: i tak wczoraj, w tą piękną, słoneczną niedzielę zrobiłem pobudkę o 5 rano i nie nie nie, nie wystarczyło mizianie przez pół godziny.. za ten wczorajszy incydent mizianie musiało trwać minimum 2 godziny! O tak! :saint:
Później kilka godzin zabawy i znowu mizianie i tak dalej.. poniżej zdjęcia z wczorajszego dnia :-D

Ach byłbym zapomniał.. W międzyczasie jakiś wróbelek ośmielił się usiąść na moim podwórku i to pod oknem! Wyobrażacie to sobie?! Bezczelny.. ale spokojnie, nie doszło do łapkoczynów, pogoniłem go złowrogim miauknięciem.. :wsciekly:



A więc tak, najpierw buziak na przeprosiny.. :kiss: oczywiście w łaputkę :ok:
Obrazek

Teraz szybciutko daj mi swoją dużą rękę i miziaj po brzuchu
Obrazek

Och jak dobrze.. .mrrr :kotek:
Obrazek

Jeszcze chcę! :wsciekly:
Obrazek

Zamiauczałem JESZCZE!
Obrazek

Mrrrrauu :serce:
Obrazek

Chyba przysnęło mi się troszkę :aaa:
Obrazek

SEN to nie jest powód żebyś przestała MIZIAĆ! :shock:
Obrazek

Och, w końcu trochę się zrelaksowałem :-D
Obrazek

Zaraz, zaraz, czy na podwórku coś się rusza..? :-|
Obrazek

Cóż za wstrętny wróbel! sio mi stąd! :wsciekly:
Obrazek

Chyba czas na chowanego :mrgreen: Nigdy mnie nie znajdzie :chochlik:
Obrazek

Tylko dyskretnie luknę co się dzieje :gwizdze:
Obrazek

Już mnie nie ma :roll:
Obrazek

Jeszcze jedna kontrola sytuacji :kciuki:
Obrazek

i co Ty do mnie mówisz?! Znowu ten skrzydlak na podwórku?! :strach:
Obrazek

Gdzie ON gdzie ON?! Gdzie ten natręt?! :bicz:
Obrazek

paSZOŁ won mi stąd! :wsciekly:
Obrazek

echh.. już nie można mieć chwili spokoju?! :zle: ciężkie życie kota... :hm:
Obrazek

Ochh a na koniec, dostałem przysmaczka :taniec:
Obrazek

Nie było można tak od razu? :chochlik:
Obrazek


Do usłyszenia wkrótce! ;-))

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 11:04
autor: Limonka
Boski jest :serce: :lol: :serce:
I do twarzy mu w błękitach :)

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 11:15
autor: Luinloth
Cudowny miziaczek :serce: :serce: :serce:
Ale wróbla to pogonił aż mu w pięty poszło :kotek:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 11:37
autor: MoniQ
Jejuniu, jakie cudowności w tym kocyku :milosc: Zielone oczka z chmurki :) :kotek: :serce: :kotek: :milosc:

Straszny pieszczoch, ale wcale mnie to nie dziwi, bo w Estibri rozpuszczają kociaki niesamowicie, potem nowe domy mają pełne ręce roboty, tylko głaskać i głaskać :D :D

Historia z Kevinem - obłędna, wyobraziłam sobie kocią wersję "Walter sam w domu" :haha:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 12:39
autor: Kamila
Ojej, jaki słodziak :milosc: :milosc: , pysio to mu sie nie zamyka :lol: :lol: :lol: chyba faktycznie zostaliście zamaiukoleni za to pozostawienie Walterka samego :lol:

Re: Walter Silver EstiBri*PL

: 15 maja 2017, 20:02
autor: fado123
Piękne zdjęcie i piękny avatarek , kotek jest cudny :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: