Śpioszek nareszcie z nami <klaszcze>
Wieczor i pierwsza noc minela bardzo spokojnie. Wlasciwie kotek juz po paru minutach poczul sie swobodnie. Z kuweta rowniez nie mial zadnego problemu, po prostu kicia na medal <święty>
Super że tak dobrze się u Was czuje (właściwie to ona Was doskonale znała) ,nasza Misia płakała pierwszą noc i właściwie teraz po miesiącu jak jest u nas ,widzę że jest odprężona i szczęśliwa ,niby wcześniej też dobrze to wyglądało ,jadła i spała ,bawiła się ale teraz przychodzi żeby ją pogłaskać ,kładzie się na kolana ,burczy <zakochana> to jest piękne
Dziekujemy :-)
Pierwsza i druga noc za nami. Nie było wiekszych problemów, prócz paru cichutkich miauknięć: Proszę, nie śpijcie sobie w najlepsze tylko przytulajcie mnie!!!
Ogromny z niego pieszczoch. Okazało sie, ze potrafi niesamowicie głośno mruczec <shock>
Apetyt "zabawowy" i "jedzeniowy" również bez zarzutu.
Lecz najbardziej na świecie kocha spać...