Strona 4 z 29

: 14 lis 2010, 14:17
autor: Nina
Ja mam te same nożyczki, ale zauważyłam, że Belli pazury się rozdwajają....

: 14 lis 2010, 15:33
autor: Dracanka
Nina pisze:Ja mam te same nożyczki, ale zauważyłam, że Belli pazury się rozdwajają....
dwie z wielu przyczyn rozdwajających się pazurirów to
-niewłaściwie obcinane (nalezy po skosie/pod kątem z kier.rośnięcia)
-brak jakiś witamin
jak u ludzi

na początek spróbuj przyciąć po skosie :kotek:

: 14 lis 2010, 20:25
autor: Maru
Mojej też się rozdwajają :-(
Rozumiem, że na skos w ten sposób / ? Czyli krócej na dole, dłużej na górze. Nie wiem, czy wyjaśniam to zrozumiale.
Tnie się pionowo, prawda?

: 24 lis 2010, 13:38
autor: madziulam2
hmmm... dziś po raz pierwszy wybrałam się do weta na manicure i pedicure bo zwykle robię to sama w domu, jednak obcinam tylko samą końcówkę bo się boję mocniej ...
Gabryś ostatnio znów zapałał miłością do oparć na krzesłach i z lubością je drapie, więc przypomniawszy sobie jak ładnie i krótko miał obcięte przez lekarza podczas sterylizacji korzystając z wolnego przedpołudnia capnęłam kota pod pachę i wio do weterynarza.

niestety trafiła nam się jakaś nowa Pani - strasznie dziwna, nic nie pogadała ani do kiciusia ani do mnie, zrobiła co do niej należała tj. sprawdziła oczka, uszka i ząbki i zaczęła obcinać pazury. Gabryś oczywiście się wyrywał...

wróciłam do domu i się przyglądam pazurkom - niestety jeden widać został przycięty za mocno bo jest przekrwiony - czy coś mam z tym zrobić? czy to go boli? (chodzi normalnie jakby nie zwracał na to uwagi - jednak ja wolę dopytać)

: 24 lis 2010, 13:44
autor: Agathea
obserwować czy się coś nie dzieje dziwnego, ale generalnie samo się powinno zagoić, raz swojemu niechcący przyciełam bo mi ruszył łapką ale na 2 dzień nie było śladu...

: 24 lis 2010, 13:54
autor: Yola
Ja tez powinnam zrobic Alicii manicure i pedicure, ale zwyczajnie sie boje <oops> Ona nie przepada za bliskoscia, nie lubi kiedy sie dotyka jej lapek, na rekach siedziec nie chce. Pojecia nie mam jak sie do niej zabrac.

: 24 lis 2010, 14:31
autor: Agnieszka7714
Ja kontrolnie przycinam raz w tygodniu i tylko przednie. No i tylko te, które tego wymagają. Nauczyłem Froda, ze często zaglądam mu w łapki i coraz częściej sam wystawia pazurki do przycięcia, nie muszę naciskać opuszków. Dla zasady zaglądam do uszu (tak polecił mi hodowca jak go odbierałam), dzięki temu nie mam z tym problemu.

: 24 lis 2010, 14:35
autor: mały królik
Yola, u nas był podobny problem, najpierw, tak jak doradzała hodowczyni, próbowałam na spaniu, ale jak tylko przystawiałam obcinacz do pazura to od razu była pobudka i ucieczka, tym sposobem udało mi się obciąć dwa pazury i skapitulowałam, a obcinanie dokończył wet ;-)) ale za drugim razem stwierdziliśmy z tżetem, że trzeba znowu spróbować i tym razem on wziął koc na kolana, złapał kota i trzymał go (u weta też musiał trzymać) a ja po kolei po jednej łapce obcinałam. oczywiście na początku był wielki bunt, ale jak się okazało, że pola manewru nie ma, a krzywda się nie dzieje to kicia się uspokoiła i dzielnie zniosła zabieg. a potem oczywiście nagródka, chwalenie i zabawa i nawet najmniejszego foszka nie było :-) a z obserwacji wnioskuje, że mimo, iż też trzeba ją trzymać to dla kota stres zdecydowanie mniejszy niż u weta. już ja się bardziej stresowałam, że krzywdę zrobię <mrgreen> teraz nas czeka drugie obcinanie, mam nadzieję, że też pójdzie tak sprawnie.

: 24 lis 2010, 14:57
autor: Aga12
I mnie to w końcu tez czeka :-o .Nozyczki zostały zakupione już tydzień temu i czekają na pierwsze użycie.Bardzo się obawiam jak to będzie przebiegało.Jeff przyzwyczajony do tego,że często mu oglądam łapki i pazurki.
Ostanio przycinał mu pazury wet,ale u niego to raz dwa i po krzyku,ani kot ani jak nie zdążyliśmy się dobrze obejrzeć a tu wszystkie pazury obcięte.

: 24 lis 2010, 16:15
autor: Matyldonka
My z przycinaniem pazurkow raczej nie mamy problemu, tym bardziej, ze po skonczonej czynnosci Spioszek dostaje jakis smaczny kąsek.