Ritka, czyli Ruth-Gorgi Finch Nest*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Pan Doktor ostatnio bardzo chwalił Ritkę :) Nie ma się co dziwić, to dzielna dziewczyna <ok> i już niedługo zapomni, że coś było nie tak z tymi ślicznymi oczętami :kwiatek: Całuski w nochalek
Awatar użytkownika
koteczek555
Posty: 145
Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
Kontakt:

Post autor: koteczek555 »

Hehe poważnie coś mówił? :) Kurcze tylko, że to oko dalej łzawi, ja już mam dość :-( Kurcze już nie mam pojęcia co może być przyczyną, tyle kropli, zabieg, sprawdzili też kanalik łzowy no już nie wiem jaka może być przyczyna :-(
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Z oczami to już tak jest, że trzeba naprawdę świętej cierpliwości. Jest wiele czynników, które mogą powodować łzawienie, a Ritce nie ma się co dziwić, przeszła poważny zabieg, a z tego co wiem, to i górna powieka nie jest najzdrowsza?
Przed Wami jeszcze dość długa droga, ale jestem przekonana, że z dnia na dzień będzie już coraz lepiej :)
A z doktorem miałam ostatnio okazję dłużej porozmawiać, bo (nie uwierzysz) nie było ludzi w kolejce <shock>
Awatar użytkownika
koteczek555
Posty: 145
Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
Kontakt:

Post autor: koteczek555 »

No górna on mówił, że sam nie jest pewny czy to jest podwinięcie, bo jest to tak minimalne i że by to tak zostawił. No rzeczywiście u niego można nazwać cudem brak ludzi :)
Awatar użytkownika
koteczek555
Posty: 145
Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
Kontakt:

Post autor: koteczek555 »

Oczko jak łzawiło tak łzawi ;-(
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

Oj przykro mi :( Powolutku, a będzie coraz lepiej. Oczy się paskudnie trudno leczy, kilka osób z forum już musiało się o tym przekonać. Nie poddawajcie się :kiss:
Awatar użytkownika
koteczek555
Posty: 145
Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
Kontakt:

Post autor: koteczek555 »

Tylko, że nie jest znana przyczyna. Więc jak leczyć coś nie wiedząc co :( Kurcze szkoda że dr Garncarz jest tak daleko :(
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

No właśnie myslałam, że może warto się skonsultować, może jakiś wet miał podobny przypadek w swojej karierze... U Ozza to przynajmniej wiadomo, że herpes, i że trzeba dbać o odporność, więc w przyszłym miesiącu biorę koty na zastrzyk z Zylexisu plus codziennie immunodol. Ale Ty nawet nie wiesz, co w Ritce siedzi... :hug:
Awatar użytkownika
koteczek555
Posty: 145
Rejestracja: 23 maja 2010, 15:25
Kontakt:

Post autor: koteczek555 »

Zylexis już też dostała w zeszłym miesiącu i jakiś czas dostawała scanomune. Mimbla myślisz, że mogę to telefonicznie skonsultować z dr. Garncarzem?
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Nie wiem, zawsze możesz sprobować zadzwonić, chociaż telefon jest tylko do rejestracji, ale osoba rejestrująca może jakoś pomóc skontaktować się z lekarzem. Z tym, że skoro to nie jest oczywisty przypadek, bo myślę, że z takim poradziłby sobie zwykły wet, to okulista musiałby obejrzec kota. Wiem, że to kawał drogi, ale gdyby przez kolejny miesiąc nic się nie zmieniło, to wpakowałabym na Twoim miejscu Ritkę w transporter i przejechała się do specjalisty. Nie ma żadnego zwierzęcego okulisty bliżej Ciebie? Na pewno w Krakowie kogoś znajdziesz.
Zablokowany