Albert i nie tylko
- Hannah2
- Posty: 462
- Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26
Wszystkie maluszki żyją, ale jedna koteczka już prawie odeszła, wymiotowała, nie ruszała się, zadzwoniłam do wetki i kazała mocno ogrzewać. Najpierw trzymaliśmy ją na zmianę z synem przy sobie i karmiliśmy po troszku, potem leżała na butelkach z wodą pod ręcznikami a na wierzch kładłam ręcznik który co chwilę prasowałam, i nagle... ożyłą <tańczy>
następnego dnia już biegała, niestety dzisiaj znowu wymiotowała, no i czarny kocurek też słabiutki. Oba dostały dzisiaj kroplowkę.
W zasadzie tylko trikolorka i maleństwo jedzą normalnie, reszta kompletnie nie chce jeść - strasznie to męczące bo boję się że umrą z niedożywienia.
Nie mogłam się oprzeć i musze wkleić fotki ozdrowionej Aurory bo wyszła na nich tak słodko <serce>



następnego dnia już biegała, niestety dzisiaj znowu wymiotowała, no i czarny kocurek też słabiutki. Oba dostały dzisiaj kroplowkę.
W zasadzie tylko trikolorka i maleństwo jedzą normalnie, reszta kompletnie nie chce jeść - strasznie to męczące bo boję się że umrą z niedożywienia.
Nie mogłam się oprzeć i musze wkleić fotki ozdrowionej Aurory bo wyszła na nich tak słodko <serce>



- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn