Yoko i Viki

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
elunia40
Hodowca
Posty: 233
Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21

Re: Yoko i Viki

Post autor: elunia40 »

Moja Viki była kilka dni temu u kocura.
Choć dopiero co skończyła 10 miesięcy, ale to była już jej 6 rujka. Chciałam poczekać aż skończy przynajmniej rok, ale uporczywe rujki powtarzające się co 2 tygodnie zdecydowały o wcześniejszym dopuszczeniu jej do kocura. Jeżeli nic z tego krycia nie wyjdzie to będę bardzo zadowolona, ona jest jeszcze taka młoda i malutka. Ale jeżeli krycie zakończyło się powodzeniem, to około 22 września będę miała kociaczki.
Moja chudzinka, którą ważę codziennie z nadzieją na to, że coś jej przybyło (zupełnie odwrotnie jeśli chodzi o mnie - codziennie ważę się z nadzieją że coś mi ubyło) w trakcie czterodniowej randki schudła 200 gram. Ale już 3 dni po powrocie nadrobiła stratę z nadwiązką. Ma apetyt, je dwa razy więcej i chyba jest to niestety znak, że zaszła...

obrazek
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Yoko i Viki

Post autor: yamaha »

No to <ok> , choc moze powinnam <ok> zeby nie byla w ciazy ?
Toc to maluszek jeszcze <zakochana>

(prosze jak kotki moga byc rozne, moja Missy byla sterylizowana w 10 miesiecy i nie miala nigdy zadnej rujki....)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Yoko i Viki

Post autor: Sonia »

Trzymam kciuki za najlepsze rozwiązanie <ok>
Moja Brysia była kastrowana, jak miała rok i 10 dni i też nie miała rujki.
Ja w każdym razie nie zauważyłam u niej takich objawów.
Awatar użytkownika
elunia40
Hodowca
Posty: 233
Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21

Re: Yoko i Viki

Post autor: elunia40 »

Sonia pisze:.
Ja w każdym razie nie zauważyłam u niej takich objawów.
To na pewno rujki nie było. Tego się nie da nie zauważyć <lol>
Najbardziej uciążliwe są wycia, szczególnie w nocy. Moje tak wyły, że wszystkie kocury z okolicy były w moim ogrodzie.
Takie dzikie wrzaski można wytrzymać, szczególnie gdy się mieszka w domku jednorodzinnym i cała rodzina to kociarze. Najgorsze jest to, że kotka się wtedy tak męczy.
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Yoko i Viki

Post autor: Mago »

elunia40 pisze:
Sonia pisze:.
Ja w każdym razie nie zauważyłam u niej takich objawów.
To na pewno rujki nie było. Tego się nie da nie zauważyć <lol>
Jak najbardziej można nie zauważyć :-) Kotka może mieć tzw "ciche rujki"
Awatar użytkownika
elunia40
Hodowca
Posty: 233
Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21

Re: Yoko i Viki

Post autor: elunia40 »

U nas upały
Najlepsze miejsce do leżenia to zimne twarde cegły

obrazek


Uzębienie do przeglądu - proszę bardzo

obrazek

Te rybki w ogóle nie chcą się ze mną bawić

obrazek
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Yoko i Viki

Post autor: Julcik »

Wszystko fajnie pięknie, ale kogoś mi tu brakuje! <roll>
Awatar użytkownika
elunia40
Hodowca
Posty: 233
Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21

Re: Yoko i Viki

Post autor: elunia40 »

Julcik pisze:Wszystko fajnie pięknie, ale kogoś mi tu brakuje! <roll>
Brakuje takiej jednej wielkiej indywidualistki, która chodzi swoimi drogami. Uważa się za panią na włościach i resztę towarzystwa traktuje z pogardą. Daje się głaskać, brać na ręce, a czasem nawet przytulać - pod jednym warunkiem - jeżeli w zasięgu oka nie ma żadnego innego kota. Charliego ciągle traktuje jak intruza, choć go nie bije (Charlie jest już z nami już miesiąc). Vikunię toleruje, nawet się z nią bawi, ale na jej zasadach.

obrazek
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Yoko i Viki

Post autor: Julcik »

Ale urosła!

Pamiętaj, że ona była pierwsza ;-) Więc ma prawo być panią na włościach <lol>
Awatar użytkownika
elunia40
Hodowca
Posty: 233
Rejestracja: 15 gru 2012, 13:21

Re: Yoko i Viki

Post autor: elunia40 »

Pamiętam i choć ma trudny charakter, to zawsze w moim sercu będzie na pierwszym miejscu. Rozumiem ją, że ma do nas pretensje, że sprowadziliśmy do domu inne koty i tych kotów będzie jeszcze więcej. Mam nadzieję, że trochę może zmieni jej się charakter jak zostanie matką.
Zablokowany