Ta nasza Duża Dorszko to ostatnio bardzo nerwowa jest, gada tylko że ta praca to wykończy ją chyba kiedyś......I tylko my tzn. Ja z Gurusiem ją przy normalnych zmysłach trzymamy .
Święta zleciały nam migiem . Poleżeliśmy sobie, odpoczęliśmy, pojedliśmy a prezenty takie sobie w tym roku....., szału nie było <santa1>
Powiem Wam szczerze,że tylko dwa nam się najbardziej spodobały . Na jednym to jest taki rudy kot narysowany ,jakby Guruś z bajki był. Duża nas wtajemniczyła ,że to Mikołaj od Czesia i Uli przywiózł , i że teraz to jest HERB nasz. Od wczoraj wisi już na ścianie.
Bardzo się cieszyliśmy z naszego forumowego kalendarza oczywiście , bo całą rodzinką tam jesteśmy mam na myśli moją starszą siostrzyczkę Enyę , której nie zdążyłam poznać.
To była największa niespodzianka dla nas i Dużej , ona jakaś taka dziwna bo zamiast się cieszyć to buczała ciągle.....
W tajemnicy tylko jeszcze Wam powiem, że od wczoraj mamy taki drewniany domek zamontowany za oknem na balkonie. Przyznam się, że nie wiem dla kogo ta chatka. <hm> My z Gurusiem przecież do niego się nie zmieścimy a i twardo tam jakoś ........
no dobra, na dzisiaj już koniec tych moich wywodów bo Guru pysio swoje rozdarł i chyba mnie woła ... on taki bardzo rozkrzyczany się zrobił i cały świat tylko wokół niego ma się kręcić

duży dzieciak <lol> ale kocham go bardzo <serce>