Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 07 wrz 2015, 15:05
No poszła bidula
A ja codziennie sią zamartwiam, czy nikt jej tam nie krzywdzi
Oczywiście wiem że nie dzieje jej się żadna krzywda, ale lęki matki są jak wiadomo z natury irracjonalne i nie do uniknięcia <mrgreen>
Umie czytać, pisać, świetnie mówi po angielsku, uwielbia się uczyć, ale publiczna szkoła, po malutkim cieplutkim przedszkolu, wydaje jej się wielka i pełna dzieci i pań których nie zna. Na razie siedzi jak ślimaczek w skorupce i się wszystkim przygląda. Pewnie trochę potrwa zanim pokaże różki :-) Bo że one tam są to ja wiem <lol>
Zdjęcia z ukochanym Tatą, z dedykacją dla Ciebie Kasiu <oops>


Pozdrawiamy cieplutko
P.S. A Leosiek do szkoły się nie nadaje <roll> Ciągle śpi, albo wydziera się w niebogłosy jak zostanie choć na chwilkę sam w pokoju
wywaliliby go <lol>
Umie czytać, pisać, świetnie mówi po angielsku, uwielbia się uczyć, ale publiczna szkoła, po malutkim cieplutkim przedszkolu, wydaje jej się wielka i pełna dzieci i pań których nie zna. Na razie siedzi jak ślimaczek w skorupce i się wszystkim przygląda. Pewnie trochę potrwa zanim pokaże różki :-) Bo że one tam są to ja wiem <lol>
Zdjęcia z ukochanym Tatą, z dedykacją dla Ciebie Kasiu <oops>
Pozdrawiamy cieplutko
P.S. A Leosiek do szkoły się nie nadaje <roll> Ciągle śpi, albo wydziera się w niebogłosy jak zostanie choć na chwilkę sam w pokoju