Strona 303 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 08:50
autor: ozon
Fusiu pisze:Ulka, też się zastanawiam czy komuś się prezent znudził. Druga opcja jest taka, że ktoś nie mógł znieść tego, że kotka bardzo dużo miauczy..
Ludzie bardzo często nie zdają sobie sprawy, co to tak naprawdę znaczy mieć kota, zwłaszcza niewychodzącego, i że to wcale nie jest takie "łatwe" zwierzę. Pamiętam, jaką ja byłam kiedyś ignorantką i ile musiałam się douczyć...

A jeszcze jak się taka pożądana przez większość słodka kuleczka zamieni w aktywnego kociego nastolatka...

Od nas też poleciał grosik dla kociastych. A nowa dziewczynka zjawiskowa <zakochana> Mam nadzieję, że szybko się ogarnie i znajdzie się dla niej świetny domek <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 09:12
autor: Fusiu
Dziękuję Wam. Wstyd się przyznać, ale w tym miesiącu było krucho z jedzeniem dla maluchów, bo sporo inwestowałam w ogrzewanie domku. Jesteście niesamowite.

Gdyby przydomniaczki wiedziały, co dla nich robicie <pokłon> :kwiatek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 09:42
autor: ozon
Fusiu pisze:Wstyd się przyznać, ale w tym miesiącu było krucho z jedzeniem dla maluchów, bo sporo inwestowałam w ogrzewanie domku.
Asia, jak słowo daję :axe: Tyle razy Cię prosimy, żebyś się odzywała w takiej sytuacji! Wiem, że to niełatwe, ale i tak :axe:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 10:08
autor: Danusia
<roll> Kurza stopka ja to zawsze do tyłu Asiu juź lecę szukać Ciebie w historii przelewów nasz Ty koci aniele :kiss:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 10:20
autor: jasminka
:-)

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 10:21
autor: Danusia
Poszło <mrgreen>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 10:43
autor: Fusiu
Dziękuję. Nie wiecie nawet ile to dla mnie znaczy.

Taka gromadka wesoła, to duża odpowiedzialność. Jeśli w jakiś dzień brakuje mi jedzenia dla nich, to jest mi z tym niezmiernie ciężko... Nie martwcie się, rzadko się to zdarza. Czasem tylko gdy moje koty zachorują, to robi się taka gorsza sytuacja. A Magnus zadbał o mój portfel ostatnio hihi

Loluś jest też pod opieką weterynarza, bo obserwujemy ten boczek jego. Póki co wszystko jest bez zmian. Będziemy się zastanawiać, czy go operować jeśli narośl jest cały czas taka sama. Bardzo bym chciała oszczędzić mu tej sytuacji.

:kiss: :kiss: :kwiatek: :kwiatek:

Edit. Zajrzałam na konto i się wzruszyłam. Siedzę w pracy, a łzy same lecą. Jesteście niesamowite.

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 11:22
autor: jasminka
Fusiu pisze:Dziękuję. Nie wiecie nawet ile to dla mnie znaczy.

Taka gromadka wesoła, to duża odpowiedzialność. Jeśli w jakiś dzień brakuje mi jedzenia dla nich, to jest mi z tym niezmiernie ciężko... Nie martwcie się, rzadko się to zdarza. Czasem tylko gdy moje koty zachorują, to robi się taka gorsza sytuacja. A Magnus zadbał o mój portfel ostatnio hihi

Loluś jest też pod opieką weterynarza, bo obserwujemy ten boczek jego. Póki co wszystko jest bez zmian. Będziemy się zastanawiać, czy go operować jeśli narośl jest cały czas taka sama. Bardzo bym chciała oszczędzić mu tej sytuacji.

:kiss: :kiss: :kwiatek: :kwiatek:

Edit. Zajrzałam na konto i się wzruszyłam. Siedzę w pracy, a łzy same lecą. Jesteście niesamowite.
Nie becz ...zawsze mów gdy masz braki grosik do grosika i na worek karmy się uzbiera :hug:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 11:23
autor: manita
Wiem, że prosić o pomoc jest trudniej, niż ją dawać, ale Ty się nie szczyo- tu przecież sami swoi. Wszyscy wiemy, ile robisz dla tej kociej biedy i jak ona lgnie do Ciebie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto w takiej sytuacji poratuje złotówką i nie będzie widział w tym nic dziwnego. Zresztą "Lolki" to takie wspólne, forumowe "po trochu są" ;-))

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 31 sty 2017, 11:51
autor: Danusia
NIc dodać nic ująć :ok:
Zawsze się podzielimy :ok: mnie tylko trzeba dodatkowo jakoś dać znać bo ja tak nie biegam po forum ,a bzika mam totalnego i Lolkowo uwielbiam razem z Tobą Asieńko <serce> :kiss: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: