Strona 304 z 316
Re: Ozzy i Iggy
: 02 maja 2014, 23:50
autor: mimbla
Znowu odpadł nam kawał sufitu
Zrobiliśmy wcześniej sypialnię i łazienkę i nie było takiego problemu. Teraz sobie przypomniałam, że kazaliśmy te 6 lat temu "fachowcowi" zrobić kuchnię jako pierwszą , żeby szybko zamówić meble do niej i chyba pominął jakąś warstwę, żeb zdążyć w terminie, jestem wściekła, zaczyna się drugi tydzień walki z tymi kilkoma metrami kwadratowymi <wsciekly>
Chłopaki wygłachane od Was, dziękuję

Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 10:07
autor: Mago
mimbla pisze:Znowu odpadł nam kawał sufitu
Ojej... w kuchni?
Marta macie tam normalny tynk (mam nadzieję)? Jak tak, to weźcie młotek i ostukajcie dokładnie sufit. Jak coś się odparzyło i jest luźne to i tak odleci, ale jak to zbijecie to już nic nowego Was nie zaskoczy. Kurczę, współczuję

Upierdliwe to, ale da się naprawić.
Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 10:27
autor: mimbla
W miejscach, w których tynk odpadł, położyliśmy gładż, zagruntowaliśmy. Robiliśmy to dwukrotnie, bo potem okazało się, że takich miejsc jest więcej. I wczoraj ostatecznie kładliśmy grunt przed malowaniem farbą i przy każdym ruchu wałka w miejscu, gdzie sami nie naprawialiśmy, ściągałam warstwę starej farby, czasem ze starą gładzią. Powinniśmy byli od razu tydzień temu zdjąć wszystkie warstwy nakładane 6 lat temu przez tego partacza na wszystkie ściany i sufit i myślę, że już byśmy byli w tej chwili przy sprzątaniu, a nie zaczynali od nowa. Idę zbierać pył z pozostałych pomieszczeń. Będę musiała też wyprać koty, bo są białe od gładzi i boję się o ich zdrowie. Na szczęście same z siebie przestały się myć <oops>
Tak się cieszę, że mam zamkniętą kuchnię, a nie aneks...
Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 11:51
autor: AgnieszkaP
Marta, współczuję. Kiedyś przechodziliśmy przez to samo. Sufit zaczął odpadać, "fachowiec" potraktował go wodą szklaną, okazało się, że jest fatalnie. Trzeba było wszystko skuwać, a po tej wodzie zrobiła się skała, więc wziął i się zwinął, bo po co się przemęczać. Ile się potem naszukaliśmy, żeby ktoś przyszedł i nareperował to, co tamten zmalował....
Dacie radę, na pewno będzie pięknie. Może pokażesz nam efekt końcowy. Zawsze chętnie oglądam Twoje wnętrza, podoba mi się bardzo kolorystyka. Ciekawe, czy coś pozmienialiście

Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 12:56
autor: mimbla
Poddaliśmy się. Zagruntowaliśmy dzisiejsze dziury i zwinęliśmy folię. Tydzień zmarnowany. Najbardziej ryczeć mi się chce, jak widzę pył w szafkach, na każdym talerzu, na każdym sztućcu. Będę to myć chyba wielki.
Agu, kuchnię chcieliśmy tylko odmalować, nadal na biało. Za to całkowicie przemeblowaliśmy sypialnię i bardzo mi się podoba. Kolor pod drapak Rufiego buhahahaha
Wracam do wynoszenia gruzu.

Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 13:29
autor: Beate
Życzę szybkiego ukończenia prac i sprawnego sprzątania i potem to już tylko pozostaje robienie fotek

futrzakom <mrgreen> , a nam podziwianie ich :-)
Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 15:31
autor: Becia
Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 16:08
autor: mimbla
Na razie koniec. Reszta po powrocie z wakacji. A jutro jakaś sesja chłopaków po dzisiejszym praniu

Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 16:18
autor: Fusiu
Oj takie rzeczy remontowo- budowlane mogą załamać.
Ponieważ dopiero teraz przedarłam się do tego wątku, chciałabym i ja złożyć życzenia dla jubilatów

Re: Ozzy i Iggy
: 03 maja 2014, 16:39
autor: yamaha
<ok> <ok> <ok> za remont.
Tez te sufitowa "niespodzianke" przezywalimy niedawno...

Co ruch walkiem, to kawalki sufitu na walku <strach>
Mnie tez sie ryczec chcialo, bo mialo byc "godzina roboty" a wyszlo ze 3 dni

Trzymaj sie, wszystko sie dobrze skonczy
