Strona 305 z 593

Re: Magnus i Madox

: 14 kwie 2015, 22:20
autor: Neta
Aj, się spóźniłyśmy na urodzinki Madoxika... :/
Więc zaległe naj najlepsze życzonka posyłamy z Amisią dla Twojego niebieskookiego cudnego kawalera <zakochana> Moc głasków :kotek: i całuski w nosek i śliczniutkie uszka <serce> <zakochana>

Ogromne kciuki trzymamy za zdrowie Fusia Asiu :hug: Nie dajcie się chorobie, będzie dobrze :ok:

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 07:40
autor: Betuś
Biedactwo moje, Fusiu trzymaj sie....

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 08:40
autor: elwiska3
Mocne kciuki za Fusinka <serce> <ok> <ok> <ok>

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 08:45
autor: MoniQ
Fusiu, trzymaj się koteczku :kotek: :kotek:
I Ty Asiu też bądź dzielna :hug:

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 08:46
autor: Beate
I dzisiaj przyszłam potrzymać za Fusia wielkie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Napisz Asiu jak Fusiu.

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 08:49
autor: AgnieszkaP
Dziś też nie puszczam <ok> <serce> :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 09:49
autor: PyzowePany
Seniorku, zdrowiej <ok> <ok> <ok> :kotek: :kotek: :kotek:
My tu już torta i szampana chłodzimy na twoją 18-tkę <oops> <oops>
Asiu, :hug: :hug: :hug: :hug:

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 10:11
autor: ozon
Fusiu, moje dobre myśli są zawsze z Tobą <serce>

Asiu i ja przytulam Cię bardzo mocno :hug:

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 12:36
autor: Fusiu
Dziewczyny, napiszę w dwóch słowach, bo każda wzmianka o Fusiu powoduje u mnie płacz straszliwy.

W policzku są 2 dziurki. Wet czyści rany. Jest też antybiotyk w tamtym miejscu.
Jednak Fusiu nie je. Dziś zaczął się trzeci dzień. Pamiętam słowa z forum, że dopóki kot je, to chce zostać z nami i walczy.. Fusiu chyba już nie ma sil walczyć..

Jeszcze walczymy my.. podawana glukoza, calo pet, nawadnianie podskórne... co chwilkę woda do pysia..

Mamy obserwować jeszcze jutro i ewentualnie w piątek. Jeśli nic się ie zmieni, to musimy mu pozwolić odejść..

Póki co przepraszam kochane,ale muszę się wycofać, bo nie wytrzymuję psychicznie. To jest chwila której zawsze się bałam i nie jestem na nią gotowa. już płacze jak bóbr.. spędzam z nim popołudnia i tule to małe skrzydełko.

Był na kilka minut na zewnątrz, aby jeszcze powąchać wiatr....

Re: Magnus i Madox

: 15 kwie 2015, 12:39
autor: Sonia
Fusiu ... aż mi łzy pociekły ;-(
Cokolwiek się wydarzy jestem myślami z Tobą i kochanym Fusiem, trzymam nadal kciuki za to co najlepsze dla Fusia <ok> <ok> <ok>