Strona 305 z 349
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 04 lut 2017, 13:37
autor: Fusiu
Tak, wiem cioteczki. Dziękuję Wam za to, że jesteście i wiem, że deklarowałyście pomoc. Ale są inne potrzebujące koty, którym pomagacie, a które nie mają nikogo, a przydomniaczki mają mnie. Dlatego jeśli tylko daję radę sama, to się wstrzymuję. Zbiórki 2 razy do roku naprawdę mi pomagają.
A wiecie jak to jest. Gdy otworzę drzwi i będzie tam stał pogryziony kolejny "Farcik" , wtedy będę miała odwagę poprosić o wsparcie.
Idę zrobić jakieś zdjęcia ekipie, bo się po domu cały dzień kręcę <lol>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 04 lut 2017, 14:20
autor: madziulam2
A właśnie, właśnie... Farcik!!! Co tam u Niego?
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 04 lut 2017, 15:35
autor: yamaha
O to to to to to !
Daj fotki ekipy <zakochana>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 19:34
autor: asiak
No, i gdzie fotki? <yamaha>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 19:51
autor: Fusiu
Nie udało mi się zrobić wiele zdjęć, bo po drugim zdjęciu zauważyłam, że z oczkiem Lolusia coś się dzieje. Więc zamiast zdjęć była opieka pielęgniarki Asi. Luluś obecnie mnie nie lubi, bo mu oczko czyściłam <oops>
Biedny Loluś, Jacuś i Henia
Chore oczko Lolesława

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 19:58
autor: asiak
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 20:03
autor: Fusiu
Asiu nie mam pojęcia co się stało. Nie wygląda to bardzo źle. Jakby się zabrudziło lub zostało podrażnione.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 20:06
autor: Danusia
Loluś co się stało z Twoim oczkiem ?
Kochane słodziaki <serce> <serce> <serce>
Biedna Asia znowu ma kłopot

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 20:08
autor: Danusia
Może sam brudną łapką sobie oczko podrażnił
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 05 lut 2017, 20:12
autor: Fusiu
Danusia pisze:Loluś co się stało z Twoim oczkiem ?
Kochane słodziaki <serce> <serce> <serce>
Biedna Asia znowu ma kłopot

Danusiu, szczęście w nieszczęściu, że to Loluś. On znosi spokojnie wszelkie zabiegi, które przy nim robię. Jest niesamowity. Z Franią i Henią nie mam szans.. ciężko uwierzyć, że po 2 latach one nadal są tak płochliwe, podczas gdy chłopaki nie odstępują mnie na krok <zakochana>
Nowa kociczka idzie w ślady dziewczyn

. Bliżej niż 2 metry nie zbliży się. A chyba zaczęła się marcować <shock> <shock>