Kochane dziewczyny. Dziękuję za słowa otuchy i wsparcia...
Chcę pożegnać moje słonko malutkie.
Fusiaczku, byleś ze mną przez całe życie jakie pamiętam. Razem pisaliśmy maturę, miziałeś mnie noskiem gdy denerwowałam się egzaminami na studia. Każda łza była przez Ciebie zauważona. Byłeś moim szczęściem, członkiem mojej rodziny. Słowa nie opiszą jak bardzo Cię kochałam.
Nawet w dzień swojej śmierci, gdy pogłaskałam Cię na pożegnanie, pomimo bólu który odczuwałeś, usłyszałam mruczenie..specjalnie dla mnie. W ostatnich chwilach poszedłeś na ogród, powąchać wiatr by zapamiętać to na wieczność.
Zostawiłeś pustkę w sercu mamy i moim. Nic już nie będzie tak samo.
Wiedz, kochany Fusiu, że na zawsze będziesz obecny w moich myślach i moim sercu. Nie zapomnę Cie nigdy. A za to,że byłeś światełkiem w moim życiu... DZIĘKUJĘ.
Teraz śpisz w swoim ogrodzie, a ptak śpiewał Ci dziś pięknie..wiem,że jesteś szczęśliwy..
Na zawsze mój, na zawsze ze mną
