Strona 309 z 349
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 18 lut 2017, 09:42
autor: yamaha
Fusiu pisze:
Trzy moje koty bezdomne mają już niewychodzace domy

<tańczy>

<tańczy> <tańczy>
(brzmi to swietnie <rotfl> "moje bezdomne koty majace domy" <rotfl> )
Asienko, nie bierz sobie do serca pojedynczego wpisu
Joasia na pewno "zle" nie chciala, moze faktycznie nie sledzi dokladnie watku i tyle
<aniołek>

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 18 lut 2017, 10:10
autor: Fusiu
Masz rację ciociu Yam <mrgreen>
Wiem, że Asia chciała pomóc

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 18 lut 2017, 21:55
autor: Joasia
Chyba nie śledzisz Asiu tego wątku
Trzy moje koty bezdomne mają już niewychodzace domy, w tym dwa (Farcik i Ruda) które zostały adoptowane jako dorosłe. Mają się świetnie.
Przepraszam, ale komentarz wrzucony na prędce, niewiele mi pomaga.. Dwa posty dalej pisałam o problemie Brysi

[/quote]
A szkoda Fusiu, że nie pomaga i szkoda, że nie potrafisz spojrzeć z innej perspektywy.
Przez mój dom, a właściwie podwórko/piwnicę przewinęło się kilka Burasek, Burusiów i Ciapek...
Nie w tak spektakularny i publiczny sposób.
Jedynym momentem "uwięzienia" jest transport na sterylizację i noc po zabiegu.
Nie bywałam podrapana, nie oczekiwałam współpracy ze strony kota i nie było takiej potrzeby.
Przykro mi, że nie potrafię tak "ciuciu ruciu" owijać w bawełnę. Nie przekonują mnie Twoje metody, ani sukcesy.
J.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 18 lut 2017, 23:28
autor: Kasik
Joasiu, metody nie muszą Ciebie przekonywać, każdy ma swoje i pomaga najlepiej jak umie. Tak właśnie robi Fusiu, kawal dobrej roboty. <serce>
Tu nie chodzi o to, żeby komuś słodzić, tylko my faktycznie doceniamy Asi robotę i to, ile wkłada serca w opiekę nad tymi kotami, bo robi to doskonale. Możesz mieć na ten temat inne zdanie. Bo o ile zgodzę się z Tobą, ze wyłapanie kotki na sterylkę to podstawa i wcale nie należy oczekiwać od kota, że zaufa człowiekowi, to pisanie o sukcesach, które Ciebie nie przekonują mogłaś sobie darować, nas owszem one przekonują :-) Tak więc może masz większe doświadczenie z dzikimi kotami, ale wtedy lepiej zasugerować metodę, konstruktywnie poradzić, a nie pisać w tonie, który zniechęca do dalszej pracy... Ja bynajmniej tak to odebrałam

Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 00:57
autor: Joasia
Kasik - krytyka konstruktywna, przyjęta. Dziękuję.
- Filozofia "dobra" kota - uwzględnienie domów otwartych dla kota; wychodzące są inne, ale nie są gorsze;
- Priorytety finansowe - karma, weterynarz, zabiegi, leki np.antybiotyki o przedłużonym działaniu
- Pudło kartonowe ze styrodurem - nawet na mrozy,
- Wabienie i złapanie kota - ja to robię zwyczajnym transporterem; wewnątrz smakołyk (dla wygłodniałego półdzikiego kota wystarcza zwykła karma, dla wybrednych - mleko bezlaktozowe Gimpetu) - dotychczas metoda niezawodna;
- Sterylka zawsze przy pierwszym pochwyceniu kota, ZAWSZE;
Kiedy pojawi się nowy kandydat - uprzedzam weterynarza o sytuacji i pytam kiedy będzie możliwość ekspresowego zabiegu.
Są takie metody cięcia i szwów u kotek, że już na drugi dzień jest bez kaftanika i może karmić młode;
- Socjalizacja - podejście do kota - ujmę to tak: kot zawsze przyjdzie do przyjaznego miejsca; pierwszy kontakt zwykle podczas karmienia; to kot decyduje na ile chce być blisko; niektóre pozostaną niezależne/wałęsające, przychodzące od czasu do czasu
-Rozum musi być ponad emocjami, jeśli pomoc ma być długotrwała.
J.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 08:13
autor: yamaha
Joasia pisze:
Przykro mi, że nie potrafię tak "ciuciu ruciu" owijać w bawełnę. Nie przekonują mnie Twoje metody, ani sukcesy.
Zrobilo sie niemilo <suchy>
Po pierwsze "owijać w bawełnę : mówić w sposób niejasny, nieprecyzyjny, unikać powiedzenia czegoś wprost" <shock>
Nie za bardzo rozumiem gdzie kiedy i w jakim temacie Asia unikala bezposredniego przedstawienia czegokolwiek na forum <suchy>
Metody Cie nie przekonuja ? <strach> Szkoda, ze bedac od tylu lat na forum i najwyrazniej majac porzadne doswiadczenie w zajmowaniu sie bezdomnymi kotami, dopiero teraz wypowiadasz sie z poradami w tym watku.

Bo Asia robi, jak moze i czesto prosi o rady, bo nie ma wieloletniego doswiadczenia i robi "po prostu najlepiej jak umie".
Sukcesy Cie nie przekonuja ? <strach>
Tutaj to ja nie wiem, co powiedziec......
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 08:28
autor: Becia
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 08:39
autor: Joasia
Jeszcze raz przyznaję - krytyka wobec mnie słuszna. Dobór słów nie na miejscu i czuję się z tym głupio. I dobrze mi tak.
Przepraszam Fusiu.
J.
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 08:56
autor: Kasik
No dobra, to ja proponuje żeby już nic więcej na ten temat nie pisać, skoro Joasia przyznaje, że słowa nieadekwatnie dobrane... Proszę dziewczyny, nie ciagnijmy tematu, wiadomo, że my całym sercem i murem za Fusiną <mrgreen> <serce>
Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 19 lut 2017, 08:57
autor: yamaha
Joasiu :
