Strona 32 z 265

: 25 sty 2012, 22:04
autor: Dracanka
Dorota pisze:tchu mi zabrakło po przeczytaniu tych wieści :-o
Mnie właśnie też... I jabłuszko w gardle...

Nie moja to sprawa, ale to przykre. Cieszyłam się razem z Tobą Danusiu,
cóż może kiedyś będę potrafiła zrozumiec , dlaczego tak a nie inaczej... Przytulam :hug:

: 25 sty 2012, 22:10
autor: Gosia i Ira
szkoda, że ta sytuacja wyszła tak późno Kiedy Danusia już czekała na dzień przybycia kociaka
Nie chciałabym być na jej miejscu ;-(

Danusiu :hug: dużo głasków dla Kolorado

: 25 sty 2012, 22:58
autor: Mago
Dorota pisze:tchu mi zabrakło po przeczytaniu tych wieści :-o
Mi również...

Biorąc pod uwagę jak Danusia opiekuje się Kolorado, ile włożyła wysiłku, w tym również finansowego, ile musiała się nauczyć o kotach, chorobie Kolorado aby zapewnić mu szczęśliwe życie, to po prostu krew mnie zalała, że można było przypuszczać, że decyzja o dokoceniu nie została gruntownie przedyskutowana z lekarzem prowadzącym Kolorado. W domu też na pewno była burza mózgów i rozważanie wszystkiego.
Wycofanie po takim czasie danego słowa, kiedy cała rodzina szykowała się na przyjęcie nowego domownika jest po prostu okrutne.
Wszyscy martwią się o kota, że stres, że mu się od tego pogorszy. A czy hodowczyni, podejmująca "trudne decyzje" pomyślała choć przez chwilę o człowieku, i jego stresie, kiedy odbierze mu iskierkę radości po tak diabelnie trudnym okresie???
To Danusia się rozpisuje, że dom stanął na głowie, kwiaty z domu usunięte, cuda-wianki szykowali... żeby tylko zadbać o dobre stosunki między futrami.

Nie wiem, może ja to źle rozumiem, to całe szukanie kotom domów, ale dla mnie najważniejszy jest tu człowiek i jego względem zwierząt postępowanie, bo zdarzyć się kotu może praktycznie wszystko, cała masa nieszczęśliwych wypadków. Dobry człowiek z sercem na dłoni jak Danusia, jest na wagę złota. Oby wszyscy hodowcy mieli tyle szczęścia, aby mieć takich opiekunów dla swoich maluchów.

Prawdziwej przyczyny zmiany zdania pewnie nie poznamy. W tą przedstawioną przez hodowcę zupełnie nie wierzę. Nagła troska o Kolorado, (którego stan zdrowia jest znany wszystkim od początku), jest absurdalna i niewiarygodna.

Nic się nie smuć Danusiu, widać ten kocio nie był Wam pisany... :hug:
Przykre to wszystko :-(

: 25 sty 2012, 23:14
autor: Sylvia Anna
Też tak myśle,czasami lepiej poczekać,nic nie dzieje się bez przyczyny....ściskam,trzymajcie się :hug:

: 26 sty 2012, 05:52
autor: Danusia
:zalamka:

:kiss: <serce>

: 26 sty 2012, 08:19
autor: beniagor
Danusiu smutne to wszystko :-( :hug:

: 26 sty 2012, 10:07
autor: Ania_83
Mago pisze:Nie wiem, może ja to źle rozumiem, to całe szukanie kotom domów, ale dla mnie najważniejszy jest tu człowiek i jego względem zwierząt postępowanie, bo zdarzyć się kotu może praktycznie wszystko, cała masa nieszczęśliwych wypadków. Dobry człowiek z sercem na dłoni jak Danusia, jest na wagę złota. Oby wszyscy hodowcy mieli tyle szczęścia, aby mieć takich opiekunów dla swoich maluchów.
Święte słowa <pokłon>

Dużo uścisków i całusów dla Was. Nic nie dzieje się bez przyczyny.. na pewno zostaniecie za to wynagrodzeni w jakiś inny sposób :kiss:

: 26 sty 2012, 10:15
autor: Agnieszka7714
Danusiu bardzo mi przykro, że tak wszystko się potoczyło. Pokochaliście kotka zanim go dostaliście, a tu takie przykrości Cię spotkały. Nie popieram tego co zrobiła Magda, bo Koloruś nie jest chory na tyle aby nie móc sprowadzić mu przyjaciela. Stres jest zawsze, spotykamy się z nim każdego dnia i o każdej godzinie. A może właśnie to, że miałby ostoję w drugim kotku pomogłoby mu spędzić resztę dni (oby jak najwięcej i najdłużej) właśnie w radości. Może właśnie przy drugim kotku "odżyje".
Przytulam Cię mocno, mam nadzieję, że jednak Koloruś znajdzie braciszka lub siostrzyczkę, życzę Wam tego z całego serca.

: 26 sty 2012, 11:25
autor: Hannah2
Dopiero doczytałam <shock>
Strasznie mi przykro.
Tak jak juz zostało napisane - dziwi mnie dlaczego to wyszło teraz a nie na początku.
:kotek: :kotek: głaski dla Kolorusia

: 29 sty 2012, 21:26
autor: mardag1982
Oby takich hodowców jak najmniej..

Przytulam

Osobiscie takim ludziom powierzyłabym kazdego zwierza