Strona 32 z 89

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 12:01
autor: Sonia
Dobrze, że z serduszkiem wszystko dobrze. Trzymam kciuki, żeby się już nie powtórzyło to straszne wydarzenie <ok> :kotek:

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 12:40
autor: oleena
Oj mam nadzieję, że to się nigdy więcej nie powtórzy, bo to był naprawdę straszny widok i do tej pory mam go przed oczami :(((( A co do płuc to weterynarz Pani Kasi ma obejrzeć prześwietlenie Gucciego i wydać swoją opinię na ten temat. Oby to nie było nic złego.

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 12:52
autor: Luinloth
Pewnie po prostu przeziębienie albo coś podobnego :kotek:

Mój Luby, kiedy miał pół roku, trafił do szpitala z wysoką gorączką, cały sztywniejący. Wyglądało to typowo neurologicznie, diagnoza - zapalenie mózgu. Teściowa już się z nim praktycznie żegnała, a okazało się, że miał... zwykłe i całkiem uleczalne zapalenie oskrzeli <shock> Organizm nietypowo zareagował na gorączkę.
Oby i tutaj się okazało, że to tylko wyglądało tak groźnie, a tak naprawdę kocurka przewiało <ok>

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 16:06
autor: alakin
Trzymam kciuki za Guciego ...a dla Ciebie uściski i dużo spokoju :hug: :kotek:

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 16:35
autor: anex
Łokurde, Guciowi coś było/jest? No weź się, Młody, nie wyguupiaj, tylko zdrowy bądź (czego życzę)! :kotek:

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 16:37
autor: atomeria
Ja też <ok> <ok> <ok> żeby ten przykry incydent już nigdy się nie powtórzył, a płucka były czyste.

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 21:42
autor: elsa
Guciu kochany nasz, juz więcej nas nie strasz, tylko po prostu czaruj jak zawsze i bądź zdrowiutki jak rydz! <serce>

Kciuki za pozytywną diagnozę! :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 21:59
autor: oleena
Luinloth pisze:Pewnie po prostu przeziębienie albo coś podobnego :kotek:

Mój Luby, kiedy miał pół roku, trafił do szpitala z wysoką gorączką, cały sztywniejący. Wyglądało to typowo neurologicznie, diagnoza - zapalenie mózgu. Teściowa już się z nim praktycznie żegnała, a okazało się, że miał... zwykłe i całkiem uleczalne zapalenie oskrzeli <shock> Organizm nietypowo zareagował na gorączkę.
Oby i tutaj się okazało, że to tylko wyglądało tak groźnie, a tak naprawdę kocurka przewiało <ok>
Myślę, że weterynarz rozpoznałby jakąś poważniejszą chorobę na prześwietleniu, bo ma duże doświadczenie, a lecznicę prowadzi od lat. A skoro zalecił tylko wzmocnienie odporności przy pomocy probiotyków to raczej nie ma powodów do obaw. Pewnie to wina wychodzenia na balkon pomimo niskich temperatur.

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 01 gru 2015, 22:02
autor: oleena
Dziękuję Wam za wsparcie, kciuki i dobre słowo :roza: Spróbuję jeszcze skonsultować obraz z prześwietlenia z innym weterynarzem, żeby być już całkiem spokojna. A tymczasem Gucci bawi się w najlepsze, ma apetyt, normalnie oddycha i nie wykazuje żadnych objawów choroby tak jakby tego ataku nigdy nie było.

Re: Oscar SRS & Gucci BRI

: 02 gru 2015, 05:34
autor: Becia
Kciuki za Gucia trzymam, oby to był tylko incydent <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>