Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 14 wrz 2015, 20:10
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Ozon dobrze prawi.ozon pisze:Hann![]()
Z jednej strony Kruszynka nie ma łatwego życia, ale z drugiej babcia chyba stara się jak potrafi i jak może. Wetka nie miała przecież zastrzeżeń... Tej myśli chyba trzeba się teraz trzymać, bo co innego można zrobić...
Przytulam z całych sił.
A wiesz, że to jest bardzo dobry pomysł? Dzięki, Aga, tak zrobię <mrgreen>Aga L. pisze:A może, przy okazji telefonu, zaproponuj, abyście byli w kontakcie,gdyby potrzebny był weterynarz czy inna pomoc <gwiżdże>
Gdyby ona sama wychodziła to pół biedy by było, ona najwyraźniej towarzyszyła odwożeniu chłopca do szkoły samochodem, zupełnie luzem. Dobrze, że kiedy wyskoczyła z auta, udało jej się bezpiecznie dobiec na teren szkoły. Pani mi powiedziała, że jest za mała na szelki... Może teraz, kiedy dostała je ode mnie, założone kotce, zobaczyła że jednak można i będą ich używać. Taką mam nadzieję.Aga L. pisze:Masz kochanego męża ale nie możecie, ot tak, zabrać kotki do siebie nawet jeśli będzie nadal wychodziła.