Strona 313 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 10:19
autor: Hann
Pan, dzięki któremu, mam nadzieję wkrótce znów poczuć moc ;-))

Obrazek

Obrazek

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 10:20
autor: Aga L.
<serce> <zakochana> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 10:30
autor: Beate
<serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 10:31
autor: asiak
Haniu :hug:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 10:34
autor: Dominikana
Los to nam płata różne figle ... Haniu ściskam mocno :hug: :hug: :hug:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 11:05
autor: ozon
Hann pisze: Chciałabym, żeby wzięli ode mnie książeczkę, zaszczepili koteczkę zgodnie z zaleceniem weterynarza i za kilka miesięcy zrobili sterylkę. Żeby w ogóle ich zainteresowało, co było u weterynarza. Bo że byłam wiedzą, ale o nic nie pytali. Nie bardzo na to wszystko liczę, na to że będzie to kot odwiedzający weterynarza, bo to bardzo biedni ludzie i skoro nie mieli dla niej nawet smyczy... Ale macie rację. Może są ponadprzeciętni.
Może ci państwo nie zapytali o to, co było u weterynarza, bo naturalną konsekwencją tego pytania powinno być zaproponowanie Ci zwrotu kosztów, a pewnie nie mają pojęcia jak duża byłaby to kwota? Może w ogóle mało wiedzą o tym, jak powinna wyglądać weterynaryjna opieka nad kotem?

Przy okazji tej historii przypomniał mi się starszy pan (też wyglądający na osobę niezamożną), którego spotkaliśmy kiedyś z TŻ. Był akurat na codziennym spacerze z kotką na smyczy. Rozmawialiśmy z nim chwilę, bo wyraźnie miał ochotę pogadać :-) Dowiedzieliśmy się na przykład, że kicia jest wysterylizowana, chociaż panu początkowo wydawało się to przeciw naturze. Na szczęście jakiś rozsądny człowiek go przekonał (jakoś nie wypadało dopytywać kto to był) i pan jest szalenie z tego zadowolony :-)

A moc do Ciebie przyjdzie. Teraz nie ma innego wyjścia :-D

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 16 wrz 2015, 13:15
autor: elsa
Hann pisze:Pan, dzięki któremu, mam nadzieję wkrótce znów poczuć moc ;-))

Obrazek

Obrazek

Love, pięknie uchwycona :redrose:


Co do koteczki, to wszystkie wierzymy, że będzie miała dobre życie <serce> <serce> <serce> zwierzętom niewiele do szczęścia potrzeba, miseczka z jedzeniem i godne traktowanie oraz okazywanie uczuć, gdy sobie tego życzą - jestem przekonana, że tego mimo wszystko jej nie zabraknie! <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 19 wrz 2015, 21:37
autor: Charlotte
Jak słodko <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 wrz 2015, 08:37
autor: Becia
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 wrz 2015, 11:36
autor: dagusia
Haniu przy takiej opiece moc już na pewno poczułaś :kotek: :kotek: :kotek:

3mam kciuki, żeby koteczka miała lepiej- może ta krótka lekcja coś tych ludzi nauczyła- łudzę się nadzieją....