Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
E_i_A
Posty: 85
Rejestracja: 13 gru 2010, 18:55

Post autor: E_i_A »

Wiem cos o tym, bo tez mam dlugie firanki i oczywiscie Flufka nie umiala kolo nich obojetnie przejsc <diabeł> Podpielam wiec je troche, zeby spokojnie mogla dojsc do okna i teraz tylko sporadycznie celowo je zaczepia.
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Aniu,
bez względu na to, czy kotusia ściąga Ci firanki, czy będzie robiła inną niefajną rzecz, musisz stanowczo jej powtarzac, że NIE WOLNO lub po prostu krótkie NIE.
Wiem, że niektórych zachowań bardzo trudno jest oduczyc, ale tylko konsekwencja może nam pomóc. Kot wówczas też wie, że coś jest zabronione.
Ona Cię rozczula, jest kochana i rozumiem, że szkoda Ci na nią "nakrzyczec" :-) Ale czym skorupka za młodu...
Mnie też było trudno byc stanowczym, szczególnie przy pierwszym kocie. Wiem jak to jest.
Ale udało się. Miałam problem np. z kuchenką, żeby koty nie wskakiwały ( to niebezpieczne oczywiście ) Teraz jak powiemy ZEJDŹ , kot natychmiast schodzi. Doskonale rozumie komendę. Nie, nie wytresowaliśmy kotów <lol> Po prostu koty są mądre, zrozumiały ton i przekaz.

Trzymam za Ciebie kciuki giganty, mam nadzieję, że się uda ją oduczyc, albo sprawic, że firanki przestaną byc atrakcyjne :-)
A do spania z Tobą na pewno wróci. Moje to mają falowo. Ja się teraz nie mogę opędzic od tego, którego miałam za najbardziej zdystanowanego <lol>

:kiss: :kotek:
Awatar użytkownika
Ellesmera
Posty: 135
Rejestracja: 30 wrz 2011, 20:04

Post autor: Ellesmera »

Współczuje Ci ale dzieci wszystkie są takie same te rózowe i te kocie zawsze co jakiś czas muszą dać popalić :mimbla: <diabeł> Wierzę że dasz radę poskromić małą złosnicę :hug: :kotek:
Moja kotka nie lubi firanek ale polubiła za to jedno krzeslo wiklinowe oparcia sa juz prawie w strzępach nic nie dają prośby groźby itp. ona robi swoje :hammer: Ostatnio też jak wróciłam póxniej z pracy było pod drzwiami wielkie miaaaaałłłłłllłłł.... i obraza majestatu no niestety koty znają się na zegarku i nie mamy wyjścia tylko przychodzić na czas do domu <mrgreen> :kotek:
Głaski dla koteczki :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Dziękuję dziewczynki :)

Firanka od dwóch dni jest zostawiona w spokoju (ciekawe na jak długo? :-? )

Nie wiem czy dziś była jakaś "specjalna" noc czy jak ale Lunia w nocy przychodziła do mnie do twarzy chyba z 5 razy, przystawiając mi pieczątkę z łapeczki na policzku i domagając się głaskania i przytulania. Siadała na mnie, kładła sie na mnie. Mimo że mnie budziła to była taaaaaka kochana <zakochana>

Za to jak zaczęła szaleć po moim łóżku jakoś godzinę przed moim wstaniem to to całe rozczulenie szybko mi przeszło <lol> Skakała na paściel, drapała ją, biegała - masakra <strach> I nic nie działało - nie, nie wolno, uspokój się - ja chce jeszcze spać, zdjemowanie z łózka - NIC <lol>

Tak więc noc nie przespana, no ale cóż :-P
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Aniu to jeszcze jest dzieciak, więc musisz się z taką energią na razie pogodzić. Powiem tylko, że z wiekiem jest coraz lepiej i spokojniej <mrgreen>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Aniu współczuję Ci, bo przechodziłam przez to z Vincentem. Był tak namolny w nocy, że chodziłam na rzęsach. Aż powiedziałam dość. Jak przychodził i był zbyt namolny i nie odpuszczał, to odwracałam się do niego plecami. Jak przeskakiwał po mnie na drugą stronę, to odwracałam się w drugą i tak do skutku. W końcu zrozumiał, że ja tez chcę się wyspać. Teraz przychodzi nad ranem przed budzikiem, a noc przesypia w nogach. I ja nie jestem rozdrażniona, a on nauczył się dobrych manier. Zacznij wychowywac kotka, bo wyrośnie urwipołek z Lunki.
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Wiem że to maluszek i brykac będzie <mrgreen> jak przypomne sobie co przechodzilam z moimi młodymi psiakami.. hehe to szkoda mówić..a w końcu wyrosły na porządne i kochane psiaki.
Z kotami co prawda nie mam wprawy i może czasem nie wiem jak powinnam odpowiednio się zachowywać ale staram się stosować do przeczytanych wszystich rad itp.

Lunia generalnie daje mi ładnie przesypiać noce, dziś tak się zdarzyło pierwszy raz.
Nawet po imprezie jak spałam do 11 <mrgreen> to ona leżała ładnie koło mnie i czekała aż wstanę. Nigdy nie brykała w nocy i mnie też nie męczyła.

Ale fakt- gryzienia i drapania pościeli nie mogę jej oduczyć. Robi to w szale zabawy - wieczorem - przed tym jak zgaszę światło (bo jak widzi że to już naprawdę koniec zabaw i czas spać to też się ładnie kładzie) i czasami rano. Ona poluje na niewidzialne stwory pod kołdrą albo reaguje na ruch pod kołdrą np mojej ręki albo nogi. Chociaż nigdy nie robi tak w nocy, tylko wieczorem jak ja jeszcze czytam albo czasami nad ranem przed moim wstaniem z łózka :)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

To chyba wszystkie koty lubią łapać takie niewidzialne stwory pościelowe. U mnie też się to starym koniom podoba i wyżywają się na kołdrze <lol>
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Nie no.. Mój Tosiek jest I D E N T Y C Z N Y <lol>
Chociaż ostatnio nieco spoważniał, ale wciąż co jakiś czas robi totalną kołdrowo-głowową demolkę. To ma swój urok.... tak przynajmniej sobie powtarzam <mrgreen>
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

kotku pisze: To ma swój urok.... tak przynajmniej sobie powtarzam <mrgreen>
hahahaha <rotfl> też tak sobie staram wmówić <rotfl> <rotfl>
Zablokowany