Rosie
- Aga12
- Posty: 783
- Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
- Płeć: kobieta
- Skąd: okolice Torunia
Re: Rosie
No pewnie,że przegapiłam <oops>
Ostatnio nie zaglądałam tu regularnie,a nawet jak już byłam to owszem widziałam temat o zbiorczym zamówieniu drapaków,ale myślałam,że to jak zwykle Rufi,na którego na razie brak funduszy <hm> i nie przeczytałam.
Przepraszam Rosie za <offtopic>
Ostatnio nie zaglądałam tu regularnie,a nawet jak już byłam to owszem widziałam temat o zbiorczym zamówieniu drapaków,ale myślałam,że to jak zwykle Rufi,na którego na razie brak funduszy <hm> i nie przeczytałam.
Przepraszam Rosie za <offtopic>
- Matyldonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 869
- Rejestracja: 14 lut 2010, 14:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Rosie
Piekna <serce>
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Dziękujemy dziewczyny <oops>
No i natura nas dzisiaj też dopadła! Od 3 dni Rosie chodziła i się wydzierała ale dziś rano już zaczęła się wypinać – biedna moja. A jakimi błagalnymi oczkami na człowieka patrzy aby jej pomóc…
Miałam nadzieję, że uda mi się po 10tym ją wysterylizować jeszcze przed rujką, no niestety, teraz musi przeze mnie się biedna nacierpieć. I w związku z tym chciałam Was zapytać czy mogę ją dziś do weta zabrać aby jej podał coś na wyciszenie, aby jej ulżył? Czy taki zastrzyk zadziała w miarę szybko? I w ogóle jak on działa? Czy to jeszcze za wcześnie? Co mogę zrobić aby jej pomóc? Jestem przerażona. Nie sądziłam, że ja razem z Rosie będę cierpieć. Serce mi się kraja. Tym bardziej, że ja głupia mogłam temu zapobiec…
No i natura nas dzisiaj też dopadła! Od 3 dni Rosie chodziła i się wydzierała ale dziś rano już zaczęła się wypinać – biedna moja. A jakimi błagalnymi oczkami na człowieka patrzy aby jej pomóc…
Miałam nadzieję, że uda mi się po 10tym ją wysterylizować jeszcze przed rujką, no niestety, teraz musi przeze mnie się biedna nacierpieć. I w związku z tym chciałam Was zapytać czy mogę ją dziś do weta zabrać aby jej podał coś na wyciszenie, aby jej ulżył? Czy taki zastrzyk zadziała w miarę szybko? I w ogóle jak on działa? Czy to jeszcze za wcześnie? Co mogę zrobić aby jej pomóc? Jestem przerażona. Nie sądziłam, że ja razem z Rosie będę cierpieć. Serce mi się kraja. Tym bardziej, że ja głupia mogłam temu zapobiec…
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Rosie
Tutaj jest dużo info o sterylizacji kotek http://forum.agiliscattus.pl/viewtopic.php?f=16&t=170 :-)
- ania1978
- Posty: 1197
- Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36
Re: Rosie
trzymam <ok> za Rosie <zakochana> by rujka szybciutko się skończyła <ok> kolejna panienka będzie paradować w kubraczku <zakochana> Bahi tylko pamiętaj ,że kubraczek musi być gustowny bo Rosie to królewna przecież <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Dzięki dziewczyny za kciuki - na pewno się przydadzą bo końca ani widu ani słychu <cenzura> Już czwartą noc prawie nie spałam. Rosie dzisiaj też chyba nie spała. Czekam aż w końcu padnie, przez chwilę nawet zainteresowała się zabawą i jakby zapomniała, że ją męczy. Sterylka za 2 tygodnie albo za 3, w piątek żeby przez weekend z nią siedzieć.
Wiecie, żal mi jej. Męczy się bidulka. My z nią i pewnie sąsiedzi też, bo po nocach wyje jakby bardziej.... ech jeszcze trochę....
Wiecie, żal mi jej. Męczy się bidulka. My z nią i pewnie sąsiedzi też, bo po nocach wyje jakby bardziej.... ech jeszcze trochę....