Strona 33 z 77
Re: Rosie
: 21 lut 2013, 16:13
autor: Aga12
No pewnie,że przegapiłam <oops>
Ostatnio nie zaglądałam tu regularnie,a nawet jak już byłam to owszem widziałam temat o zbiorczym zamówieniu drapaków,ale myślałam,że to jak zwykle Rufi,na którego na razie brak funduszy <hm> i nie przeczytałam.
Przepraszam Rosie za <offtopic>
Re: Rosie
: 21 lut 2013, 19:09
autor: Julcik
Ale ona jest śliczna <serce>
Re: Rosie
: 23 lut 2013, 03:04
autor: Matyldonka
Piekna <serce>
Re: Rosie
: 23 lut 2013, 12:00
autor: Audrey
Piękny Rosie ma ten swój słodziutki pyszczek <zakochana> Ślicznie prezentuje się na drapaczku

Re: Rosie
: 01 mar 2013, 07:45
autor: bahi
Dziękujemy dziewczyny <oops>
No i natura nas dzisiaj też dopadła! Od 3 dni Rosie chodziła i się wydzierała ale dziś rano już zaczęła się wypinać – biedna moja. A jakimi błagalnymi oczkami na człowieka patrzy aby jej pomóc…
Miałam nadzieję, że uda mi się po 10tym ją wysterylizować jeszcze przed rujką, no niestety, teraz musi przeze mnie się biedna nacierpieć. I w związku z tym chciałam Was zapytać czy mogę ją dziś do weta zabrać aby jej podał coś na wyciszenie, aby jej ulżył? Czy taki zastrzyk zadziała w miarę szybko? I w ogóle jak on działa? Czy to jeszcze za wcześnie? Co mogę zrobić aby jej pomóc? Jestem przerażona. Nie sądziłam, że ja razem z Rosie będę cierpieć. Serce mi się kraja. Tym bardziej, że ja głupia mogłam temu zapobiec…
Re: Rosie
: 01 mar 2013, 11:32
autor: Miss_Monroe
Re: Rosie
: 01 mar 2013, 15:10
autor: Becia
Bidulinka, oby szybko się skończyła ta wstrętna rujka <ok> <ok> <ok>
Re: Rosie
: 01 mar 2013, 17:11
autor: yamaha
Oj, bidulka mala...
<ok> zeby szybko przeszlo.....
Re: Rosie
: 01 mar 2013, 19:50
autor: ania1978
trzymam <ok> za Rosie <zakochana> by rujka szybciutko się skończyła <ok> kolejna panienka będzie paradować w kubraczku <zakochana> Bahi tylko pamiętaj ,że kubraczek musi być gustowny bo Rosie to królewna przecież <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Rosie
: 02 mar 2013, 07:58
autor: bahi
Dzięki dziewczyny za kciuki - na pewno się przydadzą bo końca ani widu ani słychu <cenzura> Już czwartą noc prawie nie spałam. Rosie dzisiaj też chyba nie spała. Czekam aż w końcu padnie, przez chwilę nawet zainteresowała się zabawą i jakby zapomniała, że ją męczy. Sterylka za 2 tygodnie albo za 3, w piątek żeby przez weekend z nią siedzieć.
Wiecie, żal mi jej. Męczy się bidulka. My z nią i pewnie sąsiedzi też, bo po nocach wyje jakby bardziej.... ech jeszcze trochę....