Strona 33 z 593

Re: Magnus

: 08 kwie 2014, 21:30
autor: Kathi
Magnus normalnie to ciezki z ciebie zapasnik <lol> i zaliczasz sie do wagi najciezszej <lol>
I mimo obrzydliwego chorobska :bicz: wygladasz swietnie i tak rzesko <zakochana>

Dla Magnusika :kotek:

Re: Magnus

: 09 kwie 2014, 14:30
autor: Betuś
Oczyska, oczyska, cały jest ładniusi, taki 5 kilogramowy skarb <serce> <serce> <serce>

Re: Magnus

: 09 kwie 2014, 14:55
autor: MoniQ
Oczyyyyyyy <zakochana> :mdleje:

Re: Magnus

: 09 kwie 2014, 15:26
autor: Beate
Śliczne oczęta <zakochana>

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 08:08
autor: Fusiu
Jak to mówią nieszczęścia chodzą parami. Wczoraj mój najukochańszy seniorek Fusiu oślepł ;-(

Od roku nie widział na jedno oczko. Od wczoraj nie widzi już w ogóle. Nie umiem się z tym pogodzić. Jak go widzę, to mi się serce kraja. Nie za bardzo na razie rozumie co się stało. Z mamą się nim opiekujemy, pomagamy się przystosować.

Jedyne co mnie pociesza,to fakt,że nie cierpi. Mruczy, przytula się...
Starość jest straszna.. boję się bardzo,że go stracę ;-(
Mam go 16 lat, odkąd był małą, porzuconą na ulicy kuleczką futerka
...

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 08:15
autor: Audrey
Fusiu, :hug: Bardzo przykra wiadomość.
Pamiętam w grudniowych "Kocich Sprawach" był artykuł o niewidomych kotkach. Niestety nie mam tego numeru.
Najważniejsze, że Fusiu ma najlepszą opiekę.
Ech, starość jest straszna. Nawet dla zwierząt.
Mam nadzieję, że kotek jakoś przystosuje się do nowej sytuacji. :kotek: :kotek:

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 08:34
autor: Fusiu
Czytam, czytam jak mu pomóc...

"Nieco trudniej jest przystosować się kotom dorosłym, które przez całe życie używały tego zmysłu, aby poruszać się w swoim otoczeniu. Jednak należy pamiętać, że koty mają ogromne zdolności przystosowawcze i dość szybko tworzą sobie w mózgu nową „mapę” otoczenia, która pomaga poruszać się w „ciemnościach”..."

Fusiu całe życie wychodził na ogród. Teraz też chce wyjść, a nie rozumie dlaczego go nie puszczamy. Rozkładamy jedynie fotelik z kocykiem żeby sobie poleżał na tarasie, a mama siedzi obok i go pilnuje... Jest staruszkiem, nie chce uciekać. Grzecznie leży i odpoczywa.

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 10:04
autor: Betuś
Wiem co czujesz. Moja Mruczusia na starość tez ślepła. Raz widziala, raz nie. Myślę, ze kitek czuje Wasza troskę i milość, a to jest najwazniejsze :kotek:

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 10:15
autor: Zosiak
Bardzo mi przykro ;-(
Mam nadzieje, ze kotek da rade dostosowac sie do nowej sytuacji. Najwazniejsze, ze ma Wasza milosc i opieke :hug:

Re: Magnus

: 10 kwie 2014, 10:16
autor: atomeria
Fusiu :hug: Trochę wiem co czujesz, moja starzejąca się sunia też już ledwie widzi (naprawdę bardzo słabo), chociaż u niej proces utraty wzroku przebiega dość powoli, więc pewnie łatwiej się jej było przystosować, bo po niej prawie wcale nie widać, że ma problem, radzi sobie doskonale, nawet na dworze (chociaż nie zabieramy jej już w nowe tereny).
Ale też czytałam, że dla psów i kotów utrata wzroku nie jest wielką tragedią i dobrze sobie z tym radzą, nawet w podeszłym wieku :kotek: