Dagusia, w takim razie leci więcej <święty>
U nas już praktycznie sielanka. Arya chyba cieszy się, że ma nowego kumpla, jest bardzo aktywna i jeśli tylko nie śpi, to kręci się w jego pobliżu i sprawdza, czy można razem pobiegać albo pacnąć łapką. Nie walczą już, czasem uprawiają zapasy, gdy myślą że nie widzimy, ale nigdy zacięte. Jeśli Eddie miauknie, że mu się nie podoba, Arya daje spokój.
Mam wrażenie, że Arya schudła. W sumie jest to możliwe, bo przecież teraz ma znacznie więcej ruchu... Jedzenia jej nie żałuję, ale daję tyle mokrego co przedtem, bo razem z nią chciałby dostać i Eddie, a jemu niedowaga nie grozi <lol> No nic, niech chrupie sobie suche. Wyżera Edkowi jego RC, więc powoli wprowadzamy mu Applaws, trochę wcześnie, ale nie chcę skończyć z dwoma kotami na RC <roll>
Moje koty wyglądają tak
Urodzona modelka, nie ma co <lol>
A dziś było tak. Sytuacja z pierwszego zdjęcia od razu skojarzyła mi się z dyskusją na temat kotów wpychających się sobie w ulubione miejscówki... Eddie wepchnął się dosłownie, Arya uwielbia leżeć pod suszarką na pranie i on jak widać też
Ze skarpetką pańci najlepiej :->
