Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
Rany jaki SLODZIAK <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> A w transporterku to juz w ogole

- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
Jak minela nocka ?
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Mój liliowy skarb
Przesliczny <zakochana> <serce> <zakochana> Zazdroszczę tego małego królewicza <serce> <oops>
Jak minęła noc? Mam nadzieje, że było spokojnie i wszyscy się wyspali <ok> <ok> <ok>
Jak minęła noc? Mam nadzieje, że było spokojnie i wszyscy się wyspali <ok> <ok> <ok>
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Mój liliowy skarb
Jak minęła noc?

- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój liliowy skarb
Marcelek jaki słodyczek <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> Czekamy na dalasze wieści :->
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Noc spokojnie - bo się rozdzieliliśmy. Mąż wylądował na kanapie z naszą szarą panterą a ja w sypialni z małym tygryskiem. O dziwo Marcyś dał radę - dopiero po 6 obudziło mnie jego delikatne kwilenie. Pomiziany zasnął obok mnie mrucząc....tak dawno kot mi się ładował do łóżka, że już zapomniałam jakie to urocze <zakochana> Od rana trwa akcja "zobacz jaki jestem fajny" ale obecnie trzeba obu panów przekonywać do tego hasła, bo Marcelek też ma charakterek i pięknie ofukuje Bunia.... W sumie mam wrażenie, że jakby tego nie robił to jakoś by się to ułożyło, bo Bulik już na jego widok nie wyje. Próbował go kilka razy obwąchać a wtedy mały na niego prychał, łącznie z machaniem łapą. Z tego wszystkiego Buś zaczął na niego warczeć. Większość czasu spędzamy w jednym pokoju. Bunio nie spuszcza z Marcelka oczu...no chyba że wtedy gdy sobie przerywa obserwację małym co nieco - zdążył już ogołocić miskę Marcysia z resztek mokrego a potem dobrał się do jego suchego. Mój duży misio strasznie to przeżywa
W pewnym momencie rozsiadł się w kuwecie małego, jedynie po to by tam poleżeć - nigdy mu się takie zachowanie nie zdażało
Teraz maleńki leży za kanapą a Bunio śpi w drugim kącie, z którego może dobrze widzieć cały pokój. Nie doszło do ataku dotychczas choć była taka sytuacja że Bunio szybko podbiegł do małego ale w ostatnim momencie się zatrzymał. Mały wtedy się zjeżył i go osyczał ale też się strasznie przestraszył. Jak go za moment wzięłam na ręce to popiskiwał bidulek.
-
turmalinka
- Posty: 469
- Rejestracja: 13 sty 2016, 04:56
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tipton UK
Re: Mój liliowy skarb
Jaki cudowny Marcelek 
Gratuluje i kciukam ze szybkie ulozenie stosunkow miedzy ogonkami
Gratuluje i kciukam ze szybkie ulozenie stosunkow miedzy ogonkami
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Mój liliowy skarb
Spokojnie, są różne dokocenia, nie wszystkie ekspresowe, ale w duuużej większości udane
Nawet doba jeszcze nie minęła odkąd maluch jest u Was, wciąż jeszcze troszkę inaczej pachnie , trzymam kciuki, a Wy zachowajcie spokój
Odwracaj uwagę jak Bulik wpatruje się w małego, lepiej też żeby nie bronił mu dostępu do kuwety

Nawet doba jeszcze nie minęła odkąd maluch jest u Was, wciąż jeszcze troszkę inaczej pachnie , trzymam kciuki, a Wy zachowajcie spokój
- Neta
- Posty: 1000
- Rejestracja: 12 mar 2015, 18:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rabka Zdrój
Re: Mój liliowy skarb
Marcelek jest słodki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Zobaczysz, że Buliś
też wkrótce tak uzna
Ściskamy i jesteśmy z Wami
Zobaczysz, że Buliś
Ściskamy i jesteśmy z Wami
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
No niestety, u mnie póki co nic nie idzie ku lepszemu. Bunio nadal zachowuje się niemiło wobec Marcelka. Dodatkowo Marcelek nic a nic nie chce suchego. Z Bulikiem nigdy takich problemów nie miałam... Smutno mi kiedy patrzę jak mój najcudowniejszy koteczek się męczy. Wczoraj kiedy wróciliśmy z małym, Bulik go z początku nie zauważył. Jak zwykle ze swoim uroczym burczeniem przecisnął się między naszymi nogami na klatkę schodową i chwilę tam posiedział obserwując wszystko dookoła, po czym wrócił do domu i wyłożył się do góry kołami mrucząc. Taki był stęskniony i kochający. Oczywiście wszystko trwało dopóki nie zorientował się co jest grane. Od wczoraj jest cały czas spięty i smutny, widzę to w jego cudnych żółtych oczkach 