Strona 33 z 138
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 07:48
autor: yamaha
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 08:33
autor: yamaha
Jak minela nocka ?
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 10:08
autor: Kasik
Przesliczny <zakochana> <serce> <zakochana> Zazdroszczę tego małego królewicza <serce> <oops>
Jak minęła noc? Mam nadzieje, że było spokojnie i wszyscy się wyspali <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 10:47
autor: Luinloth
Jak minęła noc?

Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 12:05
autor: Kamila
Marcelek jaki słodyczek <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> Czekamy na dalasze wieści :->
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 14:13
autor: aurora80
Noc spokojnie - bo się rozdzieliliśmy. Mąż wylądował na kanapie z naszą szarą panterą a ja w sypialni z małym tygryskiem. O dziwo Marcyś dał radę - dopiero po 6 obudziło mnie jego delikatne kwilenie. Pomiziany zasnął obok mnie mrucząc....tak dawno kot mi się ładował do łóżka, że już zapomniałam jakie to urocze <zakochana> Od rana trwa akcja "zobacz jaki jestem fajny" ale obecnie trzeba obu panów przekonywać do tego hasła, bo Marcelek też ma charakterek i pięknie ofukuje Bunia.... W sumie mam wrażenie, że jakby tego nie robił to jakoś by się to ułożyło, bo Bulik już na jego widok nie wyje. Próbował go kilka razy obwąchać a wtedy mały na niego prychał, łącznie z machaniem łapą. Z tego wszystkiego Buś zaczął na niego warczeć. Większość czasu spędzamy w jednym pokoju. Bunio nie spuszcza z Marcelka oczu...no chyba że wtedy gdy sobie przerywa obserwację małym co nieco - zdążył już ogołocić miskę Marcysia z resztek mokrego a potem dobrał się do jego suchego. Mój duży misio strasznie to przeżywa

W pewnym momencie rozsiadł się w kuwecie małego, jedynie po to by tam poleżeć - nigdy mu się takie zachowanie nie zdażało

Teraz maleńki leży za kanapą a Bunio śpi w drugim kącie, z którego może dobrze widzieć cały pokój. Nie doszło do ataku dotychczas choć była taka sytuacja że Bunio szybko podbiegł do małego ale w ostatnim momencie się zatrzymał. Mały wtedy się zjeżył i go osyczał ale też się strasznie przestraszył. Jak go za moment wzięłam na ręce to popiskiwał bidulek.
Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 14:58
autor: turmalinka
Jaki cudowny Marcelek

Gratuluje i kciukam ze szybkie ulozenie stosunkow miedzy ogonkami

Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 15:37
autor: Kasik
Spokojnie, są różne dokocenia, nie wszystkie ekspresowe, ale w duuużej większości udane
Nawet doba jeszcze nie minęła odkąd maluch jest u Was, wciąż jeszcze troszkę inaczej pachnie , trzymam kciuki, a Wy zachowajcie spokój

Odwracaj uwagę jak Bulik wpatruje się w małego, lepiej też żeby nie bronił mu dostępu do kuwety

Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 16:04
autor: Neta
Marcelek jest słodki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Zobaczysz, że Buliś

też wkrótce tak uzna
Ściskamy i jesteśmy z Wami

Re: Mój liliowy skarb
: 07 sie 2016, 19:20
autor: aurora80
No niestety, u mnie póki co nic nie idzie ku lepszemu. Bunio nadal zachowuje się niemiło wobec Marcelka. Dodatkowo Marcelek nic a nic nie chce suchego. Z Bulikiem nigdy takich problemów nie miałam... Smutno mi kiedy patrzę jak mój najcudowniejszy koteczek się męczy. Wczoraj kiedy wróciliśmy z małym, Bulik go z początku nie zauważył. Jak zwykle ze swoim uroczym burczeniem przecisnął się między naszymi nogami na klatkę schodową i chwilę tam posiedział obserwując wszystko dookoła, po czym wrócił do domu i wyłożył się do góry kołami mrucząc. Taki był stęskniony i kochający. Oczywiście wszystko trwało dopóki nie zorientował się co jest grane. Od wczoraj jest cały czas spięty i smutny, widzę to w jego cudnych żółtych oczkach
