Baaardzo wszystkim dziękujemy za życzenia

<serce> !
Harita też miała torcik ulepiony ze zmielonej ligawy wołowej i jajek przepiórczych, z kabanosową świeczką podpatrzoną od Lucka

.
Niestety jak już pisałam aparatu nie ma, ale nic się nie martwcie torcik zostanie w weekend ulepiony jeszcze raz na potrzeby sesji zdjęciowej <mrgreen> . Wtedy też pokażemy prezenty

.
Okruchy Hariciego życia part 1 <serce> <serce> <serce> .
Part 2 wieczorem, a part 3 w weekend
PS. Komputor mi się zepsuł wczoraj
stąd opóźnienie