Strona 33 z 93

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 08:42
autor: Kamila
ale pięknie <serce> <serce> , to i ludzkie tv może być, patrząc na rybki można się mega zrelaksować. Czy te rybki to skalarki?

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 08:49
autor: Luinloth
Jakie fajne te rybki :-) Dużo jest roboty z takim akwarium?

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 10:28
autor: manita
800 l <shock> , pięknie. Też bym tak chciała, ale nie w bloku, bo bym umierała przed myślą zalania sąsiadów. Przed takim telewizorem siedziałabym cały dzień.

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 10:37
autor: MoniQ
O kurka, oceanarium w domu :) :ok: :rybka: :rybka: :rybka:

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 10:40
autor: yamaha
Ja to zupelnie akwariowa nie jestem, wiec pojecia nie mam ile to 800l :hidden:
Ale wyglada PIEKNIE <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Koko i Niunia

: 12 paź 2016, 11:55
autor: Sonia
Ja bym takie coś to mogła mieć, ale pod warunkiem, że ktoś by się tym zajmował, bo ja dwie lewe ręce do takich rzeczy mam. Co najwyżej mogłabym karmić rybki i patrzeć sobie na nie <roll>

Re: Koko i Niunia

: 14 paź 2016, 18:43
autor: jasminka
yamaha pisze:Ja to zupelnie akwariowa nie jestem, wiec pojecia nie mam ile to 800l :hidden:
Ale wyglada PIEKNIE <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Yam dużo my mamy 400 l i ma 180 cm długości :-)

Piękne akwarium :ok:

Re: Koko i Niunia

: 14 paź 2016, 21:10
autor: Beate
Paletki <serce> <serce> <serce>
Pięknie.

Miałam kiedyś dawno temu z tatą. Wycieczki do nas przychodziły oglądać je, bo to rzadkość wtedy była. Jak włożyliśmy dłoń do akwarium to kładły się na niej, były takie aksamitne, ach... My w kamienicy mieszkaliśmy na parterze i tata specjalną piwnicę zrobił, żeby w razie wypadku woda nie zalała nam mieszkania. Nie wiem ile litrów miało nasze akwarium, ale małe też nie było ;-))

Re: Koko i Niunia

: 16 paź 2016, 15:25
autor: fado123
Wow <pokłon> coś pięknego :redrose:

Re: Koko i Niunia

: 26 paź 2016, 21:53
autor: BabaJaga
„Ołóweczek, czyli takie niby nic”

Nasza Niunia już dawno dała się poznać, jako przebiegły złodziejaszek wszelakich przyrządów piśmienniczych. Gumki do mazania (te mięciutkie, wysoko skaczące po spuszczeniu ze schodów) oraz wszelakie kredki i długopisy bezkonkurencyjnie zajmują czołowe lokaty w rankingu rzeczy... hm... zagubionych.

- Niech już pańcia nie udaje, że te ołóweczki znalazły się na dywanie przypadkowo – bez względu na okoliczności „kocia sroka” łakomym okiem wysoko oceniła wartość znaleziska.
Obrazek

- Tylko ustronne miejsce sprzyja dogłębnemu zbadaniu atrakcyjności łupu – kocica migiem przeteleportowała się ze zdobyczą na legowisko BabaJagi.
Obrazek

Obrazek

- A co tu znowu za ekscesy się wyprawiają? – Koko czujnym uchem w mig wychwycił zawirowania fal akustycznych w pokoju i pojawił się z nagłą kontrolą – Dawaj, to moje!
Obrazek

- Ja tu fachowo przetestuję zdolność do ucieczki badanego obiektu.
Obrazek

- I hopsa!
Obrazek

- Ho, ho! Ale twarda sztuka.
Obrazek

- U ha, haaa…! A dokąd to, kochasiu? Patrzcie no, jaki szybki! U… la, la.
Obrazek

- A co tu jest napisane? Że niby mejdinczajna? Ojojojoj, aby mi tylko jaka drzazga w dziąsełko nie wlazła.
Obrazek

- Puszczaj Koko! Ten osobnik z gumką na pewno krzywdę ci zrobi. Lepiej wyniosę go ostrożnie w bezpieczne miejsce – i Niunia ponownie przechwyciła chiński ołóweczek.

- Ale uważaj kobieto, bo koleś po drodze może… wybuchnąć!!!! Chińczycy słyną z takich wyrobów – Koko podjął jeszcze desperacką próbę zniechęcenia kocicy do zawładnięcia zdobyczą.
Obrazek

-Tylko gdzie ja to później ukryłam? - W takich sytuacjach najlepszym sposobem na trwałe przywłaszczenie sobie skarbu jest udawanie demencji.
Obrazek