Strona 324 z 366

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 09:11
autor: yamaha
Do raportu o stanie zdrowia koteczka, Pancia ! :hammer: :hammer: :hammer:
Kawe to SE potem zrobisz ! <yamaha>

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:04
autor: Beate
Jestem, jestem :-) ciocie Kochane :kiss:
Chłopak wczoraj po południu w końcu umył się , to chyba dobry znak <mrgreen>
Namoczone chrupki wczoraj zostały nietknięte, żaden nie miał na nie apetytu :(((( .
Namoczyłam małą porcyjkę na noc, ktoś troszkę podjadł, ale kto? Nie wiadomo kto się w końcu skusił.
Xavierek właśnie radośnie wybiegł z kuwety, chociaż było to tylko sisiu. Nie leży już tylko na podłodze, gości w swoich miejscówkach. Wchodzi na piętro, schodzi do piwnicy pomóc mi w praniu ;-)) .
Niestety ucieka przede mną, jak chcę mu podać lek :(((( Nigdy tego nie robił, nawet jak szłam do niego ze znienawidzona strzykawką z Bezo-petem. Zawsze siedział grzecznie i czekał, bo PO TYM był oczywiście przysmak.
A w tej dokładnie chwili turlają sobie po podłodze z Ives'kiem mój kuchenny pędzelek :-o

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:17
autor: ozon
Jest siusiu w kuwecie, jest zabawa, jest pomaganie w praniu - same dobre wiadomości <tańczy>

Czy tabletka nie przylepia się Wedelkowi gdzieś w paszczy albo przełyku? To może być powód uciekania przed tabsem (przerobiłam to z Tajgolem).

I - niech mnie w razie potrzeby poprawi ktoś mądrzejszy - czytałam gdzieś, że przy problemach z paszczą najlepsze są suche chrupki - namoczone mogą gdzieś przywierać i urażać, podobnie jest z mokrą karmą. A suche można po prostu połknąć i już.

Kciuki nieustająco <ok>

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:20
autor: yamaha
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:22
autor: Beate
Ozon, on już tak długo ten antybiotyk bierze i nigdy mi nie uciekał :(((( Sama nie wiem. Jedno jest pewne. Zawsze rano czekał w kuchni na mnie, grzecznie sobie siedząc, aż mu podam jakiegoś tabsa.

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:24
autor: Luinloth
Dzielny :kotek:

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:26
autor: ozon
Beatko, Wedelek mógł też trochę stracić do Ciebie zaufanie :(((( Tajga po laparotomii i tym wszystkim, co się działo później przez długi czas miała do nas ograniczone zaufanie.

Ale mam nadzieję, że u Was to nie to.

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 10:31
autor: Danusia
Mnie kiedys opowiadała dr Agnieszka ,ze ma pacjenta który nie ma ząbków i tylko wcina suche i sobie radzi świetnie łyka jak gąska i popija i już , kotu podobno to nie przeszkadza ,a mokre może faktycznie tylko sie przykleja i uraża no nie wiem :(((( .

Najwazniejsze ,ze jest lepiej i ,że jest wesoły :ok:
A Wedelek po prostu ma cykora ,ze znowu coś mu zrobią w paszczałku <serce>

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 11:13
autor: alakin
Cudny czekoladku wracaj szybciutko do zdrowia :kotek:
Dla Pańci uściski i kciuki zaciśnięte :hug: <ok>

Re: Xavier vel Wedel & Ives

: 03 sie 2016, 11:19
autor: Beate
Tak, wyraźnie stracił do mnie zaufanie ;-(

Zapomniałam Wam z tego wszystkiego coś napisać. Jak czekałam wieczorem pod przychodnią po odbiór Xavierka to dostałam takiego sms-ka :
A my rodzimy obok Xawierka.. jest piękny Beatko wszystko będzie dobrze!
<gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>