Strona 326 z 340
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 25 lis 2015, 15:44
autor: Hann
O mnie? <lol> Daje radę, wie że i jego kot ten darzy uczuciem <mrgreen>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 25 lis 2015, 15:45
autor: elsa
O matulu, to ci love story, ach <zakochana> <zakochana> <zakochana>
sobie wzdychnę tylko, bo wierność Leosia rozbraja! <serce> <serce> <serce>
A foteczki som jakieś? <oops>
No i wiem, że to skandaliczne, iż jeszcze nie składałam życzeń, ale Leoś na pewno mi wybaczy, skoro to kocio idelany <mrgreen> Tak więc:
100 najpiękniejszych latek Leośku ty nasz! Zdrówka i żebyś zawsze na zawsze był takim samym wspaniałym kompanem Pańci Hani, równie wspaniałej!
<serce>
<serce>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 25 lis 2015, 15:46
autor: elsa
No i tak to jest jak się nieregularnie bywa na forum...życzenia już składałam, ale co tam, drugi raz nie zaszkodzi <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 25 lis 2015, 15:48
autor: yamaha
Hann pisze:O mnie? <lol> Daje radę, wie że i jego kot ten darzy uczuciem <mrgreen>

No nie o kota przeciez ! (chociaz... jak dobrze pomyslec... to moglby i o kota <rotfl> )
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 10:36
autor: Hann
Dzięki dziewczyny raz jeszcze za życzenia dla Leośka i Tobie, Elsa, szczególnie za "pańcię Hańcię równie wspaniałą" <lol>

No bo weź... gdzie mi tam do Leośka <mrgreen>
Dzisiaj znowu Was pomęczę <mrgreen> Bo dzisiaj... uwaga... urodziny Jadwini! <lol>
Chciałam Wam powiedzieć, że Jadwinia to sam cud, puch i urok <oops> Uwielbia pieszczoty jak każdy z moich kotów i pewnie wszystkich kotów na świecie, ale jest z moich kotów najbardziej wdzięczna w ich przyjmowaniu <zakochana> Mrucząc wywraca się na wszystkie strony jakby chciała każdy dotyk wykorzystać każdym kawałeczkiem swojego ciała <mrgreen> Jest też małym dowcipnisiem i na przykład wykonuje nagły pełen podskoków i obrotów taniec w firankach <lol> Wygląda to przeuroczo! Niestety występów swoich nie zapowiada, a tak chciałabym to dla Was nagrać <mrgreen> I jest też bardzo mądra bo... przestała sikać na dywan <lol> Nie wiem co poskutkowało, czas, wyczerpany założony wcześniej limit siedmiu sików czy zastosowane preparaty. Najważniejsze że dywan zostaje z nami, ja chodzę i mówię w zachwycie "no i zobacz jaka mądra Jadwinia, już nie leje" na co mój mąż patrzy na mnie z politowaniem <mrgreen>
Jadwinia <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 11:29
autor: yamaha
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 11:46
autor: Sonia
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 11:57
autor: MoniQ
Jadwiniu, sto lat! Niech Twoje śliczne rude pysio zawsze będzie szczęśliwe

<zakochana> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 13:21
autor: Hann
yamaha pisze:Jadwiniu, kudlatku cioci slodki, dzieki ktoremu ciocia troche bardziej lubi rude koty
Ach! Jak ja to Jadwini dzisiaj powtórzę, to jestem pewna że zatańczy w firankach <mrgreen>
Sonia pisze:jej oczyska to mają taki cudny kolorek, jak najprawdziwszy bursztyn, przecudne <zakochana>
Oczyska ma rzeczywiście cudnie bursztynowe, ale ja najbardziej lubię jej nosek, który jest w najdelikatniejszym, najjaśniejszym, z dotknięciem łososiowego, różowym kolorze <zakochana> i tak sobie czasami leżę obok i patrzę w ten jej nosek i to mnie relaksuje <mrgreen>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 02 gru 2015, 13:34
autor: MoniQ
Hann pisze:
yamaha pisze:Jadwiniu, kudlatku cioci slodki, dzieki ktoremu ciocia troche bardziej lubi rude koty
Ach! Jak ja to Jadwini dzisiaj powtórzę, to jestem pewna że zatańczy w firankach <mrgreen>
No to już szykuj telefon, żeby to nagrać
