Strona 327 z 834
Re: Brysia i Tami
: 30 lip 2013, 20:38
autor: kotku
Panna Brysia wylegująca się <zakochana> A Tamisiowy nosek <zakochana> <zakochana>
O co kaman z tą zaczarowaną łaputą? Tak na wszelki wypadek przesyłam w nią wielkiego buziaka <serce>
Haha a ładujący się kot mnie rozwalił <rotfl> <rotfl> <rotfl>
A w ogóle to już jestem! I pozdrawiam i ściskam i stęskniłam się i całuję te kocie pychulce i Ciebie przytulam Soniu na powitanie. Ale tak chłodnawo, coby się nie przegrzać.
Re: Brysia i Tami
: 30 lip 2013, 20:39
autor: asiak
Łapeczka do zacałowania <zakochana>
Re: Brysia i Tami
: 19 sie 2013, 17:02
autor: yamaha
Chyba nam nie wmowisz, Marzenko, ze aparat ciagle jeszcze jest w naprawie, co ?
Pokazuj tu szybko swoj duecik, jak tak mozna cioteczki maltretowac ?? ?? ??

Re: Brysia i Tami
: 19 sie 2013, 17:04
autor: Sonia
No przecież wakacje są. Przerwa się modelom należy <mrgreen>
Re: Brysia i Tami
: 19 sie 2013, 17:06
autor: yamaha
No weeeeeeeeeez, Soniu...
Jak to bylo ? Czas przez 6 trzeba pomnozyc kotom ?
To oni juz ponad pol roku maja tych wakacji, moze wystarczy, co ?
Bo to juz BEZROBOCIEM pachnie, a nie urlopem <lol>
Re: Brysia i Tami
: 19 sie 2013, 17:12
autor: Sonia
<lol> <lol> <lol>
Zobaczę co się da zrobić, ale nie wiem kiedy się uda.
Re: Brysia i Tami
: 21 sie 2013, 16:38
autor: Ada
- ech...nadrobiłam nareszcie zaległości.....a łaputek faktycznie zaczarowany.... <zakochana>
Re: Brysia i Tami
: 21 sie 2013, 16:41
autor: Slonick
No wlasnie.. sloniowe wakacje nawet tyle nie trwaja.. a co dopiero kocie... czlowiek wyjechal, wraca wypoczety i chetny do nadrabiania watku a tu co??? Skandal jakis! Ja to gdzies zglosze chyba, do prasy, albo cos....!! <mrgreen>
Moje nic nie urosly to chociaz tu chcialem popatrzec jak powinny wygladac. <gwiżdże>
Re: Brysia i Tami
: 21 sie 2013, 16:43
autor: yamaha
Sonia pisze:<lol> <lol> <lol>
Zobaczę co się da zrobić, ale nie wiem kiedy się uda.
To jest wymowka, ktora moze trwac i miesiac.
Ja sie nie zgadzam.
BUNT

Re: Brysia i Tami
: 21 sie 2013, 22:26
autor: Sonia
Litości!
Tyle mam spraw do załatwiania i jeżdżenia, że nie mam kiedy fotek zrobić
Dzisiaj biedne miśki miały nieplanowaną głodówkę, bo zamiast wrócić o 16.00 to dotarłam do domu o 21.00. Michy to takie wypucowane były, że nawet jedna chrupka nie została
Na pewno coś tam cyknę, ale może w piątek. Chyba nie dam rady wcześniej, a w sobotę pierwszy raz moje miśki zostaną same aż do poniedziałku i aż mi smutno, że takie biedne same będą. Będzie tylko szwagier przychodził rano i wieczorem nasypać do misek. Moje sierotki biedne
