Strona 329 z 834

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 08:49
autor: Becia
Ja właśnie też do wczoraj miałam taki problem. W sobotę wyjeżdżamy do Krakowa, wracamy w niedzielę wieczorem. Perspektywa była taka, że koty pierwszy raz zostaną całkiem same. Na szczęście okazało się, że mąż nie może jechać no i problem się rozwiązał <mrgreen>
Marzenko, kociaste dadzą radę, mają siebie nawzajem i dochodzącą opiekę. Będzie dobrze :ok:
No i będziesz miała okazję sprawdzić czy Twoją nieobecność zauważą, w przeciwieństwie do nieobecności Twojego męża <lol>

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 10:04
autor: Agnes
Soniu nic się nie martw :hug: na pocieszenie powiem, moja Lumi czasem też zostaje sama na dwa dni, a ona bidulka nie ma kompana... Brysia zaopiekuje się Tamim, Tami- Brysią :-) dobry człowiek przyjdzie i brzuszki nakarmi, Ty będziesz wiedziała, że wszystko jest dobrze. I nim sie spostrzeżesz, będziesz znów w domu :-)


a jak już będziesz znów w domu, to PROSZĘ! rób zdjęcia <diabeł> <lol> ;-))

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 10:13
autor: yamaha
O nie nie nie :nie:
Fotki maja byc PRZED WYJAZDEM a nie po powrocie !

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 18:30
autor: margita
Soniu ... masz takie same dylematy jak ja ... <lol>
ja zostawiam miśki na 8 godzin i też się martwię czy z nudów nie będą się tłukły ... <lol>
ale wszystko jest dobrze ...
ostatnio przed wakacjami zostawiliśmy nasze miśki na 24 godziny same ... i dały spokojnie radę ...
będzie dobrze ... kontrola będzie ... więc jedź spokojnie ... choć i tak będziesz myśleć i tęsknić ... <ok>

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 19:08
autor: Miss_Monroe
Marzenko na pewno miśki bardzo się stęsknią i wszystko będzie dobrze <ok> Mam nadzieję, że nie obrażą się tak jak mój Bentley w kwietniu, który po przyjeździe cały dzień siedział do mnie odwrócony pupą i omijał mnie szerokim łukiem

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 21:15
autor: Kasik
Widzę, że każdy ma obawy przed zostawieniem kotka samego :((((
Kaya jest jedynaczką i wydaje mi się, że strasznie przeżywa nasze wyjścia z domu,
zawsze wyczuwa jak ma zostać dużej sama,wtedy tylko leży smutna i patrzy w jeden punkt.
Myślalam kiedyś, że będę mogła ją zabierać na bliższe wyjazdy po Polsce, ale wrażliwiec
zestresowany na sam widok transportera...

Soniu, masz piękne kotki, na szczęście maja też siebie. Ja nowa na forum i nie sposób teraz wszystkie
posty przeczytać, ale widziałam, że pisałaś na pierwszych stronach, że miłości miedzy kotkami nie ma?
Czy teraz po długim czasie już jest?
Zastanawiam się, czy moja Kaya dogadałaby się z innym kciusiem...Z niej nerwuska trochę jest...

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 22:17
autor: Sonia
Witaj Kasik w moim wątku :-)
Moje miśki niestety nie pałają do siebie wielką miłością. Żyją sobie razem, ale w zasadzie osobno. Tolerują się, nie są wrogo nastawieni do siebie, ale nie ma czegoś takiego, żeby leżały sobie razem wtulone na jednym posłanku. Od czasu do czasu zachęcają się do wspólnych ganianek, czytaj: przelot po mieszkaniu tam i z powrotem ze dwa razy <lol> Niestety zdarza im się także, że takie ganianki kończą się zapasami i podgryzaniem. Wtedy kończy się zabawa sykiem i prychnięciem. A potem znowu jest spokój. Tak to mniej więcej u nas wygląda.

Dla niecierpliwych: Za chwilę będą fotki, tylko muszę wgrać <mrgreen>

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 22:27
autor: Aga L.
Ech, Soniu, to tak jak u mnie. Trzy koty i żaden się z żadnym nie lubi. Tak jak piszesz, tolerują się ale nic więcej. Tak naprawdę rządzi hierarchia starszeństwa. Najmniejsza i najstarsza Zuzia nie boi się nawet warczącego średniaka, Bazyla. Z kolei najmłodszy ale największy Tytus w panice ucieka przed Bazylem, który lubi mu pokazać, gdzie jego miejsce szeregu.Tylko dywan kremowo-niebieskich kłaków zostaje po tych objawach "braterskiej sympatii" <lol> Strasznie żałuję ale przecież ich nie zmusimy do miłości.

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 22:29
autor: Sonia
Obiecane foteczki :-D
Brysiaczek - mój nocny miziaczek. Ostatnio przychodzi ze trzy razy w ciągu nocy z wrzaskiem, że ona się przyszła pomiziać i wymasować makówkę <lol> No i co tu robić, trzeba miziać <lol>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tamiś - moja popierdółka i minisłonik, dzisiaj jakoś tak nostalgicznie, poważnieje chłopczyk chyba czy jak? :-)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To by było na tyle <roll>

Re: Brysia i Tami

: 22 sie 2013, 22:30
autor: asiak
Och i ach... <zakochana> <zakochana>