Magnus i Madox
- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Magnus i Madox
rondelkowe słodziak <zakochana> <zakochana> <zakochana> i...a Madox na dodatek ma swoją prywatną kołderkę z ogona <mrgreen>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Magnus i Madox
Jak to szybko zleciało <shock>
Że Magnusek jest nienakolankowy, to nie znaczy, że niegościnny :-)
Że Magnusek jest nienakolankowy, to nie znaczy, że niegościnny :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Magnus i Madox
Już 3 miesiące? <shock>
Magnusiku, fajnym jesteś bratem
Magnusiku, fajnym jesteś bratem
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Magnus i Madox
Niemożliwe, jak ten czas zapycha <shock> Dopiero czekałaś, odliczałaś a tu już 3 miesiące Pchła się gości u Sołtysa

- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Magnus i Madox
<strach> Jak to 3 miesiace ?? ?? ??
To zupelnie niemozliwe, przeciez dopiero co przyjechal !
Zerknij no na kalendarz, mysle, ze przewrocilas dwie kartki zamiast jednej <mrgreen>
To zupelnie niemozliwe, przeciez dopiero co przyjechal !
Zerknij no na kalendarz, mysle, ze przewrocilas dwie kartki zamiast jednej <mrgreen>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Magnus i Madox
<zakochana> <zakochana>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Magnus i Madox
To prawda, dopiero co po niego jechałam i się martwiłam co będzie z Magnusem. Z drugiej strony czuję, jakby Madi był u mnie od zawsze.
Miałam straszliwe wątpliwości, czy dobrze zrobiłam biorąc drugiego kota. Byłam zawsze poniekąd zwolenniczką posiadania jednego kota. Ale teraz nie wyobrażam sobie co by robił Magnus bez brata.
To papużki nierozłączki. Jak tylko mały piśnie Magnus natychmiast jest przy nim i robi noski-noski. Jak jeden idzie do innego pokoju spać, drugi też tam idzie... i nie ważne który z nich pójdzie pierwszy. Niejednokrotnie widziałam, gdy Magnus spał w rozecie, a pchła w swoim pokoju na parapecie.. Magnus z wyciągnięta szyją go szuka po czym przenosi się na łóżko do pokoju w którym śpi mały. Gdy Magnus śpi na pietrze.. mały też musi tam być. I nic z tego,ze pancia zostaje sama jak palec w salonie. <roll>
Ich ukochana zabawa, to rozłożony kocyk piknikowy. Jeden siedzi pod spodem, a drugi poluje na jego łapki z zewnątrz.
Oczywiście zdarzają się przepychanki. Ale bardzo rzadko.. One bardzo dobrze wiedzą,że im nie wolno. Gdy jestem gdzieś na piętrze i słyszę,że chłopaki rozrabiają schodzę natychmiast. I co zawsze widzę. Dwa siedzące grzecznie koty, które absolutnie nic a nic nie robiły. Patrzą tylko zdziwione o co mi chodzi.
No i wreszcie JA mam kota, którego mogę dotknąć <tańczy>
Kocham ich bardzo i cieszę się,ze są ze mną razem. Wspaniałe są poranki, gdy budzę się i obok mnie śpią 2 kocurryy wywalone brzucholami do góry. Bezcenne
Miałam straszliwe wątpliwości, czy dobrze zrobiłam biorąc drugiego kota. Byłam zawsze poniekąd zwolenniczką posiadania jednego kota. Ale teraz nie wyobrażam sobie co by robił Magnus bez brata.
To papużki nierozłączki. Jak tylko mały piśnie Magnus natychmiast jest przy nim i robi noski-noski. Jak jeden idzie do innego pokoju spać, drugi też tam idzie... i nie ważne który z nich pójdzie pierwszy. Niejednokrotnie widziałam, gdy Magnus spał w rozecie, a pchła w swoim pokoju na parapecie.. Magnus z wyciągnięta szyją go szuka po czym przenosi się na łóżko do pokoju w którym śpi mały. Gdy Magnus śpi na pietrze.. mały też musi tam być. I nic z tego,ze pancia zostaje sama jak palec w salonie. <roll>
Ich ukochana zabawa, to rozłożony kocyk piknikowy. Jeden siedzi pod spodem, a drugi poluje na jego łapki z zewnątrz.
Oczywiście zdarzają się przepychanki. Ale bardzo rzadko.. One bardzo dobrze wiedzą,że im nie wolno. Gdy jestem gdzieś na piętrze i słyszę,że chłopaki rozrabiają schodzę natychmiast. I co zawsze widzę. Dwa siedzące grzecznie koty, które absolutnie nic a nic nie robiły. Patrzą tylko zdziwione o co mi chodzi.
No i wreszcie JA mam kota, którego mogę dotknąć <tańczy>
Kocham ich bardzo i cieszę się,ze są ze mną razem. Wspaniałe są poranki, gdy budzę się i obok mnie śpią 2 kocurryy wywalone brzucholami do góry. Bezcenne
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Magnus i Madox
Ach zobaczyłam to wszystko oczami wyobraźni i ...
jestem jeszcze bardziej zazdrosna <diabeł> <lol> <lol> <lol>
<serce> <serce>
jestem jeszcze bardziej zazdrosna <diabeł> <lol> <lol> <lol>
<serce> <serce>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Magnus i Madox
Asiu zazdroszcze tych cudnych kotów i wkońcu masz kota którego możesz dotykać a nie tylko patrzeć <lol> <tańczy> <serce> może kiedyś też doczekam takiej miłości u moich kotów
<roll>
