Strona 330 z 593

Re: Magnus i Madox

: 06 maja 2015, 11:23
autor: norka
rondelkowe słodziak <zakochana> <zakochana> <zakochana> i...a Madox na dodatek ma swoją prywatną kołderkę z ogona <mrgreen>

Re: Magnus i Madox

: 06 maja 2015, 23:32
autor: Fusiu
Na zakończenie dnia, Pan Sołtys. Dziś minęło dokładnie 3 miesiące odkąd ma nowego brata <serce>

Obrazek

Na szczęście okazał się w tym względzie cudowny. Mój malutki Skarbek <serce> <serce>

Re: Magnus i Madox

: 06 maja 2015, 23:35
autor: Beate
Jak to szybko zleciało <shock>
Że Magnusek jest nienakolankowy, to nie znaczy, że niegościnny :-)

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 06:56
autor: asiak
Już 3 miesiące? <shock>
Magnusiku, fajnym jesteś bratem :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 08:09
autor: Sonia
Niemożliwe, jak ten czas zapycha <shock> Dopiero czekałaś, odliczałaś a tu już 3 miesiące Pchła się gości u Sołtysa :kotek: :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 08:38
autor: yamaha
<strach> Jak to 3 miesiace ?? ?? ??
To zupelnie niemozliwe, przeciez dopiero co przyjechal !
Zerknij no na kalendarz, mysle, ze przewrocilas dwie kartki zamiast jednej <mrgreen>

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 10:04
autor: Danusia
<zakochana> <zakochana>

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 10:48
autor: Fusiu
To prawda, dopiero co po niego jechałam i się martwiłam co będzie z Magnusem. Z drugiej strony czuję, jakby Madi był u mnie od zawsze.

Miałam straszliwe wątpliwości, czy dobrze zrobiłam biorąc drugiego kota. Byłam zawsze poniekąd zwolenniczką posiadania jednego kota. Ale teraz nie wyobrażam sobie co by robił Magnus bez brata.

To papużki nierozłączki. Jak tylko mały piśnie Magnus natychmiast jest przy nim i robi noski-noski. Jak jeden idzie do innego pokoju spać, drugi też tam idzie... i nie ważne który z nich pójdzie pierwszy. Niejednokrotnie widziałam, gdy Magnus spał w rozecie, a pchła w swoim pokoju na parapecie.. Magnus z wyciągnięta szyją go szuka po czym przenosi się na łóżko do pokoju w którym śpi mały. Gdy Magnus śpi na pietrze.. mały też musi tam być. I nic z tego,ze pancia zostaje sama jak palec w salonie. <roll>

Ich ukochana zabawa, to rozłożony kocyk piknikowy. Jeden siedzi pod spodem, a drugi poluje na jego łapki z zewnątrz.

Oczywiście zdarzają się przepychanki. Ale bardzo rzadko.. One bardzo dobrze wiedzą,że im nie wolno. Gdy jestem gdzieś na piętrze i słyszę,że chłopaki rozrabiają schodzę natychmiast. I co zawsze widzę. Dwa siedzące grzecznie koty, które absolutnie nic a nic nie robiły. Patrzą tylko zdziwione o co mi chodzi.

No i wreszcie JA mam kota, którego mogę dotknąć <tańczy>

Kocham ich bardzo i cieszę się,ze są ze mną razem. Wspaniałe są poranki, gdy budzę się i obok mnie śpią 2 kocurryy wywalone brzucholami do góry. Bezcenne

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 11:07
autor: Beate
Ach zobaczyłam to wszystko oczami wyobraźni i ...










jestem jeszcze bardziej zazdrosna <diabeł> <lol> <lol> <lol>
<serce> <serce>

Re: Magnus i Madox

: 07 maja 2015, 17:47
autor: beev
Asiu zazdroszcze tych cudnych kotów i wkońcu masz kota którego możesz dotykać a nie tylko patrzeć <lol> <tańczy> <serce> może kiedyś też doczekam takiej miłości u moich kotów ;-( <roll>