Strona 34 z 64
Re: Julek i Zuza
: 18 kwie 2013, 16:19
autor: tymabri
To ja kciukam i za poczecie i za narodziny

zebys za dlugo czekac nie musiala <ok>
Re: Julek i Zuza
: 19 kwie 2013, 12:59
autor: yohjia
<shock> Szopi, jak Ci się udało odgruzować nasz wątek? <rotfl>
Niestety, ale nie pamiętam nawet kiedy ostatnio miałam aparat w rękach. Ale Młoda nic a nic się nie zmieniła :-)
Może w weekend uda się coś ufocić..
Re: Julek i Zuza
: 19 kwie 2013, 13:35
autor: Szopi
nie był wcale tak daleko, nie mam zawsze czasu, by przeglądać wszystkie wątki, zaś jak już już to robię - to hurtowo i ponaglam forumki do wstawiania zdjęć, bo to wielki nietakt nie focić takich śliczności (tak, tak, to mówię ja - człowiek, który ledwie rozróżnia aparat od tostera i ma problem z jakimkolwiek ujęciem własnego futerka)

Poza tym mam słabość do szylkreci, gdyby nie fakt, że pointy zajmują pierwsze miejsce w moim serduchu to zdecydowałabym się na czarną, bądź czekoladową szylkrecię

Re: Julek i Zuza
: 20 kwie 2013, 23:11
autor: Szopi
ehe, ehe, zdjęcia miały być!!!

<foch>
Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 17:57
autor: yohjia
no przecież są <roll>
Papreństwo, ostatnio pieszczotliwie nazywana Mendą:
A teraz będzie nuuuuuda kolorystyczna

czyli niebieściuch, zwany Julkiem, Jelonem i Jelośkiem. Jeśli już wzięłam się w garść i wstawiam zdjęcia moich Bałwanów nie sposób o nim nie wspomnieć :-) Niebieściuch mój kochany 20 marca obchodził 2 urodzinki

Nie wiem kiedy ten czas przeleciał..Jak dziś pamiętam pierwsze nasze wspólne dni...Jelon nie był w ogóle planowany. Mało tego - w pierwszych dniach był zupełnie niechciany. Tak, tak...Pojawił się w moim życiu nagle, niespełna 2 miesiące po tym, jak z powodu FIP straciłam Franka - kota, który zapoczątkował moją miłość do tych cudnych stworzeń. Julek był prezentem-niespodzianką, o której nie miałam zielonego pojęcia. Pierwsze dni spędził schowany za szafą. I do dziś nie wiem, kto był wówczas bardziej przerażony - On czy ja... <roll> Julek jest teraz w tym samym wieku, co Franek kiedy zachorował na FIP i zaczęło się to całe piekło...Dlatego te urodzinki świętowaliśmy i z radością i z pewnym sentymentem...Niczego nie pragę tak, jak zdrowia dla tych dwóch Bałwanów
Jeloś, 100% adehadowca w kocie. Zrobienie jemu zdjęcia graniczy z cudem. To kot, który wiecznie jest w ruchu
ale czasem też śpi...(no wyrosło się trochę chłopakowi)

Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 18:10
autor: Becia
Menda( <mrgreen> ) jest przepiękna. Przezwisko nad wyraz pieszczotliwe <mrgreen>
Julek super wygląda w tej tubie <lol>
Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 20:48
autor: Sonia
Piękne kotuchy <zakochana>
Szkoda tylko, że Mendusia tak skąpi swoich oczek, bo podejrzewam, że ma je prześliczne :-)
Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 21:34
autor: Nadialena
Śliczne kociaczki :-)
A ile nasze koty Julki mają ze sobą wspólnego <shock>
Mój Julek pojawił się u nas 1 dzień po śmierci pierwszego mojego ukochanego kota -FeLV. Nie muszę chyba pisać co czułam kiedy zabrakło ukochanej istoty , która była z nami przez 13 lat... Juluś nie był planowany, był niespodzianką, której nie umiałam przez pierwsze dni zaakceptować

- gdybym mogła cofnąć czas, inaczej przyjęłabym to maleństwo w naszym domu.
I pojawiło się malutkie, szarutkie kociątko

- Tak jak w wierszu F. J. Klimka "Za tęczowym mostem" Baltazar wrócił lecz w innym futerku...

Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 21:49
autor: Szopi
Fajne masz te futerka <zakochana>
dużo zdrówka życzę kiciom, bo to najważniejsze <ok>
Re: Julek i Zuza
: 21 kwie 2013, 22:00
autor: asiak
Pięknotki <zakochana> <zakochana>
Dużo zdróweczka dla ogonków kochanych <serce> <serce>