Strona 34 z 267
: 20 mar 2012, 19:37
autor: Joanna P.
Sonia pisze:Ale będą szaleństwa Joasiu. Już sobie to wyobrażam, jak będą brysie latać jak tornado po chałupie <lol> Chyba Bernańczyk nie zazna spokoju, bo mu wciąż coś będzie przez głowę przelatywać <mrgreen>
Soniu, Berneńczyk to siła spokoju <mrgreen> przyzwyczajony do kocich harców chyba da sobie radę <mrgreen>
: 20 mar 2012, 19:53
autor: Anka
kotki będą piesia ujeżdzac skoro to taka siła spokoju;)
: 21 mar 2012, 08:13
autor: Agnieszka7714
Sodki biszkopcik. Gucio jest bardzo ciekawski i odważny. Pisałam już, że próbował wpakować mi się do torebki i niczego się nie bał. A jak podchodziłam do niego to robił baranki i mruczał jak najęty. Myślę, że Mumcia owinie sobie wokół pazurka.
: 21 mar 2012, 08:42
autor: AgnieszkaP
Joanna P. pisze:AgnieszkaP pisze:A kiedy będzie ten Wielki Dzień?
Agnieszko, dopiero 2-go kwietnia. Miał być już w piątek, ale ze względu na mój wyjazd, niestety się opóźni. Wracam 1-go kwietnia i 2-go jadę od razu po moje ciasteczko <serce>
To już niedługo :-) A na wyjeździe czas na pewno szybko Ci zleci. Piękny kawaler z Gutka <serce>
: 21 mar 2012, 10:47
autor: Joanna P.

dzięki dziewczyny :-)
Aniu, jeśli dojdzie do ujeżdżania psa, na pewno to uwiecznimy <mrgreen>
: 01 kwie 2012, 16:06
autor: Sonia
No to jutro TEN WIELKI DZIEŃ
Ale jestem ciekawa jak Mumuś przyjmie swojego nowego towarzysza.
Joasiu życzę takiego bezstresowego dokocenia jak u Agi <ok>

: 01 kwie 2012, 20:02
autor: Joanna P.
Soniu kochana, dziękuję, że pamiętasz i nam kibicujesz <serce>
Ja już też nie mogę się doczekać, a na razie tarmoszę stęsknionego Mumka :-)
: 01 kwie 2012, 20:25
autor: Sonia
Będę trzymać kciuki. Mam nadzieję, że uda Ci się choć słówko skrobnąć jutro, jak tam wrażenia po przyjeździe

: 01 kwie 2012, 20:27
autor: Joanna P.
Jak dobrze pójdzie ok. 18-19 będziemy w domu i może późnym wieczorem uda mi się opisać pierwsze wrażenia, ale nie obiecuję <mrgreen>
: 01 kwie 2012, 20:32
autor: AgnieszkaP
Joasiu, mocno zaciskam kciuki za jutro <ok>
Joanna P. pisze:Ja już też nie mogę się doczekać, a na razie tarmoszę stęsknionego Mumka :-)
To tak jak ja 8-) cały dzień tulę i całuję Bellę i Carlosa. Co prawda, mnie nie było raptem 8 dni, ale rany jak tęskniłam...